| YouTube odpiracone |
| 25 Lutego 2007 |
|
„Jesteśmy przekonani co do konieczności zastosowania technologii antypirackich. To jeden z głównych priorytetów naszej firmy” - Mówi Eric Schmidt z Google. Informacja ta nie powinna dziwić, gdyż już w tej chwili przeciwko Google toczy się kilka procesów o naruszenie praw autorskich (nie tylko po przez YouTube). Na początku tego miesiąca po przegranym przez Google procesie z YouTube musiało zniknąć kilkadziesiąt tysięcy filmów. Firma zaś została zmuszona do wypłaty olbrzymich odszkodowań. Narzędzie antypirackie ma być dostępne dla właścicieli praw autorskich (zapewne dla wytwórni, etc.) już niebawem. Można przypuszczać, iż w ślad za Googlem pójdą właściciele serwisu MySpace (największy konkurent YouTube). Sam MySpace do niedawna miał w swym regulaminie nie do końca jasne zapisy co do wykorzystywania przez właścicieli serwisu materiałów tam opublikowanych. Pisał o tym m.in. Jason Arber w ComputerArts |
Powiązane: |
|---|


Komentarze
Mlodemu pokoleniu :> chcialam ostatnio pokazac \"zrob to sam\" słodowego-nie znalazłam. znalazlam jedynie czolowke, ale i ta pomogla mi wprowadzic znajomych w klimat mojego dziecinstwa :-)
Kabarety-jest kilka skeczy, ktore moge ogladac w kolko i zasmiewam sie przy tym do lez-teraz sie okazuje ze wracajac wspomnieniami do wystepow tych kabaretow naruszam czyjes prawo...
Zlodziej jestm znaczy sie, tak?
szkoda ze telewizja nie stworzy wlasnego serwisu-archiwalne programy moglyby urozmaicic zycie internauty :> A tak to leza gdzies tasmy sprzed roku/dwoch/dziesieciu lat zapomniane, zakurzone, samotne...:>
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.