Walki z piractwem ciąg dalszy - glosa krytyczna :)
26 Lutego 2008

sciaganieOstatnio pisałem o „antypirackich” reklamach, a kilka dni później zobaczyłem polską wersję jednego z omawianych klipów. I o ile pierwowzór całkiem mi się podobał, o tyle polską wersję muszę skrytykować. Muszę bo w dość znacznym stopniu mija się z stanem prawnym. Chodzi mi tylko o jedno zdanie „ściąganie pirackich filmów to kradzież”. Zapewne gdzieś na świecie zdanie to jest prawdziwe, w Polsce jednak samo ściąganie filmów, bez względu na ich pochodzenie nie wypełnia znamion przestępstwa kradzieży.



O tym, że „piractwo” jest kradzieżą pisałem w aspekcie programu komputerowego i zbędny wydaje mi się kolejny wywód na ten temat. Podkreślam jednak - mowa była o programie komputerowym, natomiast co do plików audiowizualnych stosuje się zupełnie inne przepisy. Co więcej, przepisy te nie pozwalają nawet przypisać ściągania do jakiegokolwiek znanego polskiemu ustawodawstwu przestępstwa. Oczywiście rozpowszechnianie filmów bez zgody uprawnionego stanowi przestępstwo z art. 116 PrAut:
Prawo Autorskie, art. 116
Art. 116. 1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
3. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstwa określonego w ust. 1 stałe źródło dochodu albo działalność przestępną, określoną w ust. 1, organizuje lub nią kieruje, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.
4. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.


A że ściąganie nie równa się rozpowszechnianie (choć w przypadku p2p raczej się równa), to wie nawet 13 latek. No cóż, to nie pierwszy przypadek, kiedy organy ścigania i organizacje mające zajmować się ochroną praw autorskich nie znają prawa. Resztę pozostawiam czytelnikom.



A oto klip:



I jeszcze coś na rozluźnienie, czyli dobry brytyjski humor:

 

Powiązane:

Komentarze  

 
0 # Damian 2008-02-26 12:53
Bardzo dużo piszesz o art 23 i 116 PrAut. Ale nie uważasz że prÄ?dzej to prawo zostanie zmienione i ścięganie filmów z internetu, ich przegrywanie, kserowanie księżek itp. zostanie uznane za zabronione, niż zapadnie pierwszy wyrok uniewinniający posiadacza 2000 plików mp3 ścięgniÄ?tych z sieci?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomasz M. Klecor 2008-02-26 14:45
Nie nie uważam. Oczywiście media peĹ?ne są opisów sytuacji kiedy student posiadający kilka skopiowanych filmów nazywany jest piratem, kryminalistę i zbrodniarzem - najczÄ?ściej przez policjÄ? lub prokuraturÄ?. Na szczÄ?ścia na górze piramidy wymiaru sprawiedliwości stojÄ? sądy, które zazwyczaj wiedzę jak prawo interpretować i stosować. Oczywiście moja wiara w sądownictwo jest trochÄ? naiwna. Mimo wszystko sądziowie to zazwyczaj ludzie w miarÄ? inteligentni i w przeciwieĹ?stwie do prokuratorów pozbawieni centralnego sterowania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Damian 2008-02-26 23:44
Mam na myśli całkowitÄ? zmianÄ? Prawa Autorskiego o której nowelizacji mówi się chyba przy każdej okazji. Na zdrowy rozum: przykłady z komentarza pierwszego są nieetyczne i każdy uważa że powinny być zabronione, a to że są dozwolone to dla mnie luka i wynik wyższej interpretacji przepisów- zgodny ze stanem prawnym, nie widzę ratio legis dla taaak szeroko rozumianego dozwolonego użytku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomasz M. Klecor 2008-02-28 02:59
IMHO akurat dozwolony użytek osobisty jest jak najbardziej uzasadniony praktycznie i nie sądzę, aby jego zakres miaĹ? się znaczÄ?co zmieniÄ?. Art. 23 nie chroni przecież masowych naruszeĹ?, a raczej zezwala na sytuacje incydentalne i uzasadnione spoĹ?ecznie.

Trzeba też pamiętać, że dozwolony użytek osobisty nie zezwala na ścięganie filmów z sieci. Za posiadanie 2000 ścięgniÄ?tych z sieci plików mp3 cały czas można ponieĹ?ć odpowiedzialność cywilnÄ?, wystarczy, że uprawniony udowodni, iż naruszono jego interesy (art. 35 PrAut). I to moim zdaniem jest podwalinÄ? pod świetne rozwięzanie prawne - przeniesienie prawa autorskiego do strefy prawa prywatnego. W mojej ocenie absurdem jest odpowiedzialność karna studenta, który ścięgnąś KILKA filmów za pomocą jakiegoś P2P. Tutaj sankcjÄ? powinna być wyĹ?ącznie odpowiedzialność odszkodowawcza - oczywiście odpowiednio egzekwowana.

Reasumujęc, uważam, że idea art. 23 (pomijam tutaj pewne niejasności w interpretacji) jest jak najbardziej słuszna. A jeżeli pojawia się spór? Niech rozstrzygnie go sądzia - cały czas podkreĹ?lam, że naiwnie wierzÄ? w niezawisłe sądy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Komentarze podlegają moderacji - zastrzegam sobie prawo do publikacji wyłącznie wybranych treści - przemyśl więc to co chcesz napisać.