| UOKiK jak Ziobro? |
| 15 Marca 2007 |
|
W komunikacie prasowym UOKiK z 13.03.2007 nikt expressis verbis nie stwierdzono tego czy Money.pl złamało prawo. Wątpliwości, może jednak budzić typografia komunikatu i właśnie do tego przedstawiciele spółki mają zastrzeżenia. Olgierd Rudak, prawnik Money.pl twierdzi: Metoda jest prosta bo zaczerpnięta wprost z wzorców na codzień stosowanych przez tabloidy: atak ostrym tytułem krzyczącym Niezamówiona korespondencja - to niezgodne z prawem!, zaś w tekście ni z gruchy ni z pietruchy trzy dobijające zdania: mogło dojść do zafałszowania nagłówków mejli - spam zgłasza się na policję - czyn nieuczciwej konkurencji. I faktycznie, po otworzeniu pliku .doc z komunikatem prasowym naszym oczom ukazuje się potężny nagłówek, oraz pogrubione nazwy adMoto.pl i Money.pl. Kolejnym kontrowersyjnym elementem komunikatu są zarzuty jakie stawia się w nim spółce Money.pl. UOKiK zarzuca spam, a spam to wg. definicji z Ustawy o Świadczeniu Usług Drogą Elektroniczną: Art. 10. 1. Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej. 2. Informację handlową uważa się za zamówioną, jeżeli odbiorca wyraził zgodę na otrzymywanie takiej informacji, w szczególności udostępnił w tym celu identyfikujący go adres elektroniczny. 3. Działanie, o którym mowa w ust. 1, stanowi czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu przepisów ustawy, o której mowa w art. 9 ust. 3 pkt 1. UOKiK więc miał podstawę prawną do działania, ale już na pierwszy rzut oka ludzie tam pracujący powinni byli sprawdzić, że mailing wysyłany przez Money.pl tych warunków nie spełnia. Otrzymują go bowiem tylko Ci, którzy zaakceptowali regulamin, a wraz z nim zgodzili się na to aby do mailingu dołączona była reklama. Działanie takie nie tylko nie koliduje z uśude, ale też jest stałą praktyką w internecie. Zauważył to zapewne każdy kto posiada skrzynkę mailową w darmowym serwisie, dość często przychodzą maile nadawane przez serwis, a wewnątrz nich znajduje się zlecona operatorowi reklama. Tym samym mamy prawdopodobnie do czynienia z niekompetencjom pracowników UOKiK i naruszeniem konstytucyjnej zasady niewinności. Niestety zarzucanie komuś złamania prawa jeszcze przed postawieniem chociazby w stan oskarżenia, nie mówiąc już o prawomocnym wyroku. Media czynią to praktycznie na codzień. Ile razi widzimy nagłówki: „Policja aresztowała pedofila”, „Morderca złapany”, „Przestępca w rękach organów ścigania”, a ze strony prokuratury nie doszło nawet do postawienia zarzutów. Pół biedy jeżeli tak rażącego niedbalstwa (i de facto złamania prawa) dopuszczają się dziennikarze nie mający wykształcenia prawniczego, jednak kto jak kto ale osoby, które z racji pełnionej funkcji powinny być ekspertami z dziedziny prawa, tak rażących błędów popełniać nie mogą. UOKiK powinien był albo inaczej sformułować komunikat prasowy, albo się wstrzymać. Skoro nie zrobił, ani jednego, ani drugiego sprawa powinna zakończyć się w sądzie, tak jak przed Trybunałem Stanu powinna zakończyć się sprawa ministra Ziobro. I o ile po ministrze sprawiedliwości spodziewam się już wszystkiego, o tyle UOKiK zawsze był dla mnie autorytetem, ale jak widać w IV RP autorytety upadają. Linki: Oficjalne stanowisko Money.pl Komunikat prasowy UOKiK Ziobro vs. prawo P.S. Kilkanascie minut temu, tj. ok. godz. 12.30 na stronie UOKiK obok komunikatu prasowego pojawiła się także decyzja o wszczęciu postępowania przeciwko Money.pl Nie było jej jeszcze o godz. 12.00 kiedy pisałem artykuł. Co ciekawe decyzja ma datę in blanco (załączony obrazek).
A czemu na tym nie ma daty?
P.P.S. To nie jedyny problem UOKiK, dziś w nocy (sic!) przez Prezesa Rady Ministrów został odwołany Cezary Banasiński, dotychczasowy prezes. |
Powiązane: |
|---|

