Ostatnio głośno jest o rejestracji dzienników i czasopism, tym czasem zapomniano o jeszcze bardziej absurdalnym przepisie. Mało kto ma świadomość faktu, iż polskie prawo nakłada na wydawców pewien szczególny obowiązek – przekazywania egzemplarzy wydanych dzieł oznaczonym bibliotekom. Kto tego nie uczyni – podlega karze grzywny. Co więcej nie dotyczy to tylko zarejestrowanych dzienników i czasopism, ale niemal każdej publikacji ukazującej się na terenie Rzeczpospolitej. Ustawa mówi o publikacjach „zapisanych na nośnikach elektronicznych” należy więc domniemać, że także nasze strony internetowe musimy obowiązkowo przekazać do Biblioteki Narodowej.
Ustawa o obowiązkowych egzemplarzach bibliotecznych, Art. 3. 1. Wydawca, który udostępnia publicznie egzemplarze publikacji na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej lub za granicą, obowiązany jest do nieodpłatnego przekazania uprawnionym bibliotekom liczby egzemplarzy publikacji (egzemplarze obowiązkowe), określonej w art. 5 ust. 1-3. 2. Obowiązkowi, o którym mowa w ust. 1, podlega również bezpośredni producent dzieła wyprodukowanego w kraju dla wydawcy zagranicznego. 3. Osoby, o których mowa w ust. 1 i 2, obowiązane są także do przekazywania uprawnionym bibliotekom egzemplarzy obowiązkowych: 1) kolejnych wydań tego samego dzieła, 2) poszczególnych mutacji gazet i czasopism, w tym również poszczególnych wersji językowych, 3) wydań bibliofilskich, 4) reprintów dzieł wcześniej już publikowanych, 5) dzieł, które pierwotnie nie były publicznie udostępniane, w tym takich, które utraciły charakter tajny lub poufny. 4. W przypadku gdy to samo dzieło wydawca publikuje w różnych standardach edytorskich, obowiązek przekazania egzemplarzy obowiązkowych odnosi się do standardu najwyższego. 5. Minister Kultury i Sztuki określi, w drodze rozporządzenia, w zakresie niezbędnym do zachowania dorobku wydawniczego, wykaz bibliotek uprawnionych do otrzymywania egzemplarzy obowiązkowych poszczególnych rodzajów publikacji oraz zasady i tryb ich przekazywania. Ta sama Ustawa wymienia ona następujące typy publikacji: Ustawa o obowiązkowych egzemplarzach bibliotecznych, Art. 2. ust. 2. Przez określenie „publikacja” należy rozumieć dzieła zwielokrotnione dowolną techniką w celu rozpowszechnienia, a w szczególności: 1) piśmiennicze, jak: książki, broszury, gazety, czasopisma i inne wydawnictwa ciągłe, druki ulotne, afisze, 2) graficzne i graficzno-piśmiennicze, jak: mapy, plakaty, plany, wykresy, tabele, rysunki, ilustracje, nuty, 3) audiowizualne utrwalające dźwięk, obraz lub obraz i dźwięk, jak: płyty, taśmy, kasety, przeźrocza, mikrofilmy, mikrofisze, 4) zapisane na nośnikach elektronicznych, 5) oprogramowanie komputerowe. Tym samym nie tylko wydawcy dzienników i czasopism mają obowiązek przekazania ich egzemplarzy do bibliotek, ale taki obowiązek nałożono też na producenta programu komputerowego, czy twórcę strony internetowej – bowiem ta jest zapisana i funkcjonuje na nośniku elektronicznym. Jednocześnie ustawa przewiduje sankcję za niewywiązanie się z obowiązku: Ustawa o obowiązkowych egzemplarzach bibliotecznych, Art. 8. 1. Kto uchyla się od obowiązku przekazania uprawnionej bibliotece lub Filmotece Narodowej w Warszawie egzemplarza obowiązkowego, podlega karze grzywny. 2. Orzekanie w sprawach określonych w ust. 1 następuje w trybie przepisów o postępowaniu w sprawach o wykroczenia. Natomiast to ile egzemplarzy i gdzie przekazać reguluje już odrębne Rozporządzenie Ministra Kultury i Sztuki z dnia 6 marca 1997 r. w sprawie wykazu bibliotek uprawnionych do otrzymywania egzemplarzy obowiązkowych poszczególnych rodzajów publikacji oraz zasad i trybu ich przekazywania. W świetle tego rozporządzenia publikacje zapisane w postaci elektronicznej należy przekazać w ilości po dwa egzemplarze do Biblioteki Narodowej oraz do Biblioteki Jagielońskiej. Marne to pocieszenie ale przesyłka jest zwolniona z opłaty pocztowej: Ustawa o obowiązkowych egzemplarzach bibliotecznych, Art. 7. Przesyłki zawierające egzemplarze obowiązkowe wysyłane do bibliotek uprawnionych do ich otrzymywania są zwolnione od opłat pocztowych, do wysokości najniższej opłaty za przyjęcie, przemieszczenie i doręczenie przesyłki niebędącej przesyłką najszybszej kategorii, tego rodzaju, tej samej masy, ustalonej w obowiązującym cenniku powszechnych usług pocztowych operatora publicznego w rozumieniu ustawy z dnia 12 czerwca 2003 r. - Prawo pocztowe (Dz. U. Nr 130, poz. 1188). Podejrzewam, mimo wszystko jest to obowiązek raczej nieegzekwowany. I zapewne korzystają na tym... biblioteki. Proszę sobie wyobrazić, że choćby raz w miesiącu każdy kto ma stronę internetową , bloga, itp. wysyła do Biblioteki Narodowej płytkę z zapisem jej aktualizacji, itp. Przecież oni by tam w tych płytkach „utonęli”. Z drugiej strony może ustawodawca powinien zastanowić się nad stworzeniem przy Bibliotece Narodowej jakiegoś cyfrowego archiwum polskiego internetu, działającego podobnie do The WayBack Machine? Jeżeli tak bardzo zależy nam na zachowaniu stron www jako dziedzictwa narodowego byłoby to rozwiązanie o wiele sensowniejsze od wysyłania kopii do biblioteki. Na razie jednak, odgrzebując stare ustawy widzimy, że tak naprawdę internet nigdy nie był tak wolny jak się internautom wydawało, po prostu nie znali oni absurdów prawa.
|
Komentarze
szydzimy.pl/prawdziwe-zycie
/forum-dla-dziefczont-i-chopcuuf-2007-08-28 ??
Jak fizycznie rozwiązany zostanie problem dostarczania kolejnych postów? Wychodzi na to, że każdy trzeba będzie przesyłać pocztą (w formie drukowanej), bo można to uznać za nowy numer czasopisma.
Co ważne, nie do jednej, Biblioteki Głównej, gdyż zgodnie z ustawą tych bibliotek otrzymujących z mocy prawa KAŻDE wydawanictwo jest bodajże 16.
Gratuluję pomysłowości.
Natomiast zwykła wuwa nie jest egzemplarzem, więc ustawa jej nie dotyczy...
-------------------
Art. 4.
1. Osoby, o których mowa w art. 3 ust. 1 i 2, nie są obowiązane do przekazywania
egzemplarzy obowiązkowych:
...
4) druków, zapisów utrwalających dźwięk, obraz lub obraz i dźwięk, dokonywanych
na dowolnym nośniku lub dowolną techniką, przeznaczonych
do użytku osobistego,
-------------------
Trudno mi się z Tobą częściowo nie zgodzić, nawet pisałem o tym w tekście \"dziennik lub czasopismo\". Faktem jednak jest, że nie ma ostrych granic pojęć dziennik i czasopismo ustanowionych np. prawomocnym wyrokiem sądu. Dlatego też można pod nie zakwalifikować cały szereg stron nie tylko e-ziny i portale. Natomiast egzemplarze biblioteczne nie dotyczą tylko dzienników i czasopism - tak jak piszesz - ale wszelakich publikacji, w tym także zapewne stron www. W tym wypadku rejestracja prasy to zupełnie inna bajka.
W jaki sposób Twoim zdaniem stosuje się Art.4. ust. 4? Strona www udostępniona publicznie, której to treść dostępna jest dla ogółu internautów, nie jest przecież przeznaczona do użytku osobistego. Ten przepis wnioskując z całości artykuĹ?u ma raczej służyć ochronie treści mających charakter stricte prywatny i zamknięty. Zauważ, że katalog treści wykluczonych przez ustawę zawiera m.in. druki urzędowe mające charakter wewnętrzny.
Pojawia się tylko jedno pytanie: kim w myśl ustawy jest Wydawca?
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.