Należący do kancelarii Pinsent Masons serwis Out-Law zauważa, że działalność Świętego Mikołaja narusza szereg przepisów i norm nie tylko prawa brytyjskiego, ale też europejskiego. Chodzi głównie o ochronę praw konsumentów oraz przechowywanie danych osobowych. I o ile naruszenia praw konsumentów przez Świętego Mikołaja powinno się traktować raczej w kategorii żartu, o tyle kwestia retencji danych osobowych jest zastanawiająca. Co bowiem prywatna firma, jaką w istocie jest Santa Claus Office robi z setkami tysięcy listów, które w istocie zawierają nie tylko dane osobowe ale stanowią też bezcenną bazę marketingową?
„Napisz do Świętego Mikołaja” - taka informacja znajduje się na stronie Biura Świętego Mikołaja, a pod nią nie tylko adres korespondencyjny, e-mail ale też formularz do wysyłania maila bezpośrednio ze strony. Nie ma jednak żadnej informacji co Mikołaj robi z listami i zawartymi tam danymi osobowymi. Z doświadczenia wiem, że Santa Claus Office odpisuje na listy (a przynajmniej odpisywało na początku lat 90, kiedy i ja, jako kilkuletnie dziecko, dostałem odpowiedź. Listy więc docierają, a zawarte tam informacje są przetwarzane, choćby po to aby wiedzieć gdzie wysłać odpowiedź. Dobra, ale czy informacje w listach podpadają pod dane osobowe? Czym są dane osobowe? Tutaj najlepiej będzie zajrzeć do prawa wspólnotowego. Ponieważ Finlandia jest członkiem Wspólnot Europejskich w jej ustawodawstwie musiała zostać zaimplementowana dyrektywa 95/46/WE. Zawiera ona następującą definicję danych osobowych: Dyrektywa 95/46/WE, art. 2 „dane osobowe” oznacza wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej („osoby, której dane dotyczą”); osoba możliwa do zidentyfikowania to osoba, której tożsamość można ustalić bezpośrednio lub pośrednio, szczególnie przez powołanie się na numer identyfikacyjny lub jeden bądź kilka szczególnych czynników określających jej fizyczną, fizjologiczną, umysłową, ekonomiczną, kulturową lub społeczną tożsamość; Polska ustawa określa dane osobowe niemal identycznie: Ustawa o Ochronie Danych Osobowych, art. 6 1. W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. 2. Osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne. 3. Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań. Sądzę więc, że w Finlandii wygląda to podobnie. W listach do Mikołaja dzieci umieszczają swoje imię, nazwisko, adres, często także wiek, swoją sytuację rodzinną, a w listach wysyłanych przez stronę trzeba podać także e-mail. Mamy więc cały komplet danych, a do tego listę życzeń, zainteresowania i podobne informacje, które są bezcenne pod względem marketingowym. Mikołaj bez wątpienia przetwarza dane osobowe – jak już pisałem, choćby odpisuje na listy, musi więc zarejestrować co najmniej nazwisko i adres: Dyrektywa 95/46/WE, art. 2 „przetwarzanie danych osobowych” („przetwarzanie”) oznacza każdą operację lub zestaw operacji dokonywanych na danych osobowych przy pomocy środków zautomatyzowanych lub innych, jak np. gromadzenie, rejestracja, porządkowanie, przechowywanie, adaptacja lub modyfikacja, odzyskiwanie, konsultowanie, wykorzystywanie, ujawnianie poprzez transmisję, rozpowszechnianie lub udostępnianie w inny sposób, układanie lub kompilowanie, blokowanie, usuwanie lub niszczenie; Wydawałoby się, że powinien więc informować jakie dane gromadzi, jak je przetwarza, w jakim celu i przez jaki okres czasu. Jednakże, mimo iż szukałem dość długo, żadnej informacji na ten temat nie znalazłem. Teoretycznie powinna znaleźć się pod formularzem do wysyłki listu przez www. Co więcej osoba wysyłająca list musi wyrazić zgodę na przetwarzanie danych. I co teraz Święty Mikołaju? Swoją drogą, to ja też muszę w końcu umieścić politykę prywatności w stopce serwisu :)
|