| STOART - chyba coś tu nie gra |
| 21 Marca 2008 |
|
Wypowiedź Włodzimierza Wiśniewskiego podaję za DI: Według ocen naszych prawników, każdy kto chciałby wykorzystywać utwory z licencją CC w miejscu prowadzenia działalności gospodarczej (jest to równoznaczne z wykorzystywaniem muzyki dla celów komercyjnych) winien wstrzymać się do czasu ostatecznego wyjaśnienia sprawy Pewnie wszyscy zastanawiają się teraz na jakiej podstawie STOART ocenia legalność licencji CC, przecież nie jest to instytucja, która zajmowałaby się tworzeniem czy też wiążącą wykładnią prawa. STOART nie jest ani ustawodawcą, ani sądem ani nawet urzędem administracji publicznej. STOART jest... stowarzyszeniem jakich w Polsce są setki. Czyli STOART może tak samo oceniać Creative Commons jak ja, jako osoba kierująca pracami Studenckiego Koła Naukowego Prawa Nowych Technologii, mogę wypowiadać się na temat GNU/GPL czy Microsoftowej licencji na Windows OEM. Pogadać, popisać sobie mogę, ale dopóki nie wypowie się sąd, albo jej strony nie zmienią zdania to licencja, jak każda inna umowa. Licencja Creative Commons to umowa jak każda inna. Licencjodawca po prostu korzysta z opublikowanego gdzieś wzoru umowy. Tak jak np. producenci oprogramowania korzystają z GNU/GPL. Takich umów zawiera się w Polsce każdego dnia setki, jeżeli nie tysiące. I nie każda umowa musi zostać nazwana przez prawo. Ba! Śmiem twierdzić, iż 90% zawieranych umów nigdy przez prawo nie zostało nazwanych i nawet ciężko je do jakiejkolwiek umowy znanej z Kodeksu Cywilnego przypisać. Jeszcze lepszym numerem jest zawieranie „Umów kupna - sprzedaży” choć polskie prawo zna tylko „umowę sprzedaży”, ale nikt tych błędnie nazwanych umów mocy wiążącej nie pozbawia. Strony mogą sobie korzystać z dowolnego wzorca umownego i napisać w nagłówku umowy co chcą - nawet jeżeli będzie to „umowa robienia z siebie pajaca przez STOART”. Dopóki treść nie będzie naruszać bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa to umowa jest ważna. Ale nawet jeżeli treść narusza takie przepisy - to tutaj do stwierdzenia tego faktu na pewno nie jest upoważniony STOART. Swoją drogą może warto panu Włodzimierzowi Wiśniewskiemu przypomnieć, iż Prezes UOKiK cały czas prowadzi postępowanie przeciwko STOART. UOKiK jednak więcej niż STOART może, dlatego też radziłbym się wstrzymać z dalszym prowadzeniem działalności przez STOART do czasu wydania decyzji w tej sprawie przez Prezesa UOKiK ;-) |
Powiązane: |
|---|


Komentarze
Oto fragment wiadomości z ogólnodostępnej listy dyskusyjnej CC Polska:
"Przedstawiono nam uwagi stowarzyszenia odnosnie
niektorych zapisow licencyjnych, do ktorych zamierzamy sie w najblizszym
czasie ustosunkowac. Wymaga to jednak od nas m.in. konsultacji z
centrala CCi w Berlinie i wolelibysmy do tego czasu nie wypowiadac sie w
tej kwestii."
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.