czyli czego to ludzie w Google nie wpiszą. Tym razem z lekkim przymrużeniem oka, dla rozluźnienia. Przypadkowo trafiłem na listę odwiedzin z wyszukiwarek i fraz jakie zostały wpisane. Powiem szczerze, analiza tych treści daje mi olbrzymią wiedzę na temat informacji jakie powinny się tutaj znaleźć. Jednocześnie daje mi też niezły ubaw. Na początek kilka najlepszych kwiatków z ostatniego tygodnia. Później natomiast (czyt. po sesji) wykorzystam te statystyki bardziej merytorycznie.
|
Trzej opisywani już tutaj obywatele brytyjscy w który to sprawie sędzia miał zapytać: „czym jest strona internetowa?” zostali skazani na kary pozbawienia wolności (od lat 6,5 do 10) za prowadzenie działalności terrorystycznej w internecie. Oskarżeni przyznali się do winy. Bez wątpienia jest to przypadek precedensowy, który nie pozostanie bez wpływu na zwalczanie islamskiego terroryzmu w sieci. A jest to zjawisko naprawdę niebezpieczne.
|
W internecie niedawno było głośno o tym, iż twórca Gadu-Gadu Łukasz Foltyn założył Partię Socjaldemokratyczną. Zaraz po tym pojawiła się strona www, której twórca przekonywał, iż używając Gadu-Gadu finansuje się socjalistów, a na stronie... sierp i młot wpisane w charakterystyczne słoneczko. Łukasz Foltyn poczuł się tym dotknięty i za pośrednictwem serwisu prv.pl (właściciela domeny www.socjalgadu.prv.pl) przekazał twórcy strony informację o zamiarze wystąpienia na drogę sądową. Nie trzeba też było długo czekać aby prv.pl usunęło domenę (teraz funkcjonuje tam inny serwis, o podobnej tematyce).
|
|
Zaczęła się sesja, Pingwinarium cierpi ;-) Przez pewien czas mogą pojawić się opóźnienia w pisaniu przeze mnie nowych tekstów. Mam kilka egzaminów, do których muszę się przyłożyć i inaczej nie da rady (m.in. u prof. Andrzeja Adamskiego, na którego powoływałem się w tym serwisie kilkakrotnie). Co więcej moją uwagę rozprasza kilka ciekawych publikacji zalegających na moim biurku (niestety, najciekawsze książki zawsze trafiają do mnie w czasie sesji). Wśród nich „Prawo Internetu” pod red. dr P. Podreckiego (z kancelarii Traple Konarski Podrecki, która to stworzyła opisywaną niedawno ekspertyzę dla SFP) oraz „Selected Papers on High Technology Law” pod red. m.in. dr Macieja Barczewskiego. Do tego jeszcze najnowszy numer Computer Law Report i trochę orzeczeń sądów domenowych, które to miałem zamiar opisać w serwisie. Mam też trochę pracy zarobkowej, oraz tej związanej z kołem naukowym. I jest jeszcze przewodnik po winach chilijskich, na szczęście cały czas w drodze. Jak znam pocztę to przyjdzie po sesji – czyli po 12 lipca (de facto moje urodziny). Będzie co czytać na wakacjach (albo na emeryturze). W każdym razie, na czas sesji działalność „pingwinaryjna” musi trochę zwolnić. Wszystkich czytelników za zwłokę przepraszam.
|
Kiedy jeden gigant spotyka na swej drodze drugiego giganta ma dwa rozwiązania – podjąć walkę albo się wycofać. Google wybrało to drugie i słusznie bo walka z Wspólnotami Europejskimi byłaby bardzo kosztowna, a internetowe imperium szanuje pieniądze. Po interwencji Komisji Europejskiej (a w zasadzie grupy roboczej ARTICLE 29 Data Protection Working Party) u europejskiego przedstawiciela Googla, kalifornijska spółka postanowiła zmienić zasady retencji danych, skracając okres o sześć miesięcy.
|
Komenda Stołeczna Policji informuje na swojej stronie o działających na terenie Wilanowa oszustach. Dzwonią oni do osób starszych i podając się za pracowników banku informują o awarii systemu komputerowego. Następnie w celu „zabezpieczenia” się sugerują podjęcie wszystkich środków z konta i w trakcie rozmowy wyciągają od swojej ofiary wszelkie informacje mogące im być potrzebne aby „opróżnić” jej rachunek bankowy. Telefoniczne pozyskiwanie informacji nie jest niczym nowym. Tym razem sprawę po prostu nagłaśnia policja. Jednak do tej pory oszuści w większości przypadków pozyskiwali dane dostępowe do kont przy użyciu „komputerowej” techniki phishingu.
|
Kościół Anglikański zamierza wytoczyć proces Sony. Powodem jest... użycie przez japońską firmę wizerunku katedry w Manchester jako „tła” w jednej z gier. W „Resistance: Fall of Man” gracz wciela się w amerykańskiego piechura, którego celem jest powstrzymanie inwazji obcej cywilizacji. Jedna z misji rozgrywa się właśnie na terenie wspomnianej katedry. Anglikanie żądają wycofania gry z rynku, choć do tej pory sprzedano już ponad milion egzemplarzy. Ich zdaniem strzelanina w takim miejscu promuje nienawiść, tym bardziej, że Manchester ma problemy z przestępczością.
|
Od mojego ostatniego artykułu na ten temat dostałem sporo maili od czytelników, za co wszystkim bardzo dziękuję. Jednocześnie przeszukuje internet w poszukiwaniu kolejnych informacji na ten temat. Kilkanaście dni temu pisałem np. o oszustach w zagranicznych serwisach sprzedających samochody , na których natknąłem się osobiście. Swoją drogą przez kilka dni moja skrzynka została zapchana „odpowiedziami” na pytania od sprzedających z autoscouta. Tak się też zdarzyło, że wszystkie samochody, których właściciele mi odpowiedzieli, były w... Hiszpanii (maile też wyglądały tak samo, albo bardzo podobnie). Wracając do tematu, zanim podzielę się z czytelnikami wnioskami z ostatnich obserwacji, chciałem coś wyciągnąć od Allegro.pl
|
Stowarzyszenie Filmowców Polskich wysłało list z groźbą wyciągnięcia konsekwencji cywilnoprawnych do jednego z polskich serwisów w którym osadzone są najśmieszniejsze filmiki z YouTube. SFP chwali się, że korzysta z usług kancelarii Traple Konarski Podrecki (jedna z większych kancelarii w Polsce, której specjalizacją są prawo nowych technologii, prawa autorskie i prawo komputerowe). Niestety mimo tak zacnego wsparcia, przepis na który się powołano w ekspertyzie prawnej ponad rok temu został uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z konstytucją, a od dwóch dni (5 czerwca 2007) nie ma już mocy obowiązującej.
|
|
«« Początek « Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna » Ostatnie »»
|
|
Strona 9 z 16 |