Republika Południowej Afryki uczyniła z OpenDocument Format oficjalny standard przetwarzania dokumentów w administracji publicznej. Deklaracja stosowania ODF pojawia się w opublikowanych przed trzema dniami Minimalnych Standardach Interoperacyjności dla Rządu (MIOS). W dokumencie nie określono dokładnej daty wprowadzenia ODF – wyznaczono natomiast ramy czasowe. Tym samym do końca 2008 roku wszystkie organy administracji publicznej muszą być zdolne do odczytywania ODF, natomiast do marca 2009 wszelkie dokumenty muszą być publikowane w „otwartym formacie”. Ciekawe czy w Polsce doczekamy się tak odważnego, ale jakże słusznego posunięcia?
|
Komisja Europejska chce stworzyć nowe "narzędzie" służące ochronie własności intelektualnej i zwalczaniu piractwa. Jak podano w serwisie informacyjnym Komisji, państwa członkowskie oraz USA, Japonia, Korea Płn., Nowa Zelandia i Meksyk negocjują obecnie zawarcie Anti-Counterfeiting Trade Agreement (ACTA). Choć nie mówi się tego wprost współpraca w ramach ACTA ma być alternatywą dla World Intellectual Property Organization (WIPO), która jest za mało elastyczna i radykalna. Twórcy ACTA nie ukrywają bowiem, że ma on służyć powstrzymaniu zalewu rynków podrabianymi towarami z państw takich jak Chiny.
|
Postaram się odpowiedzieć na mail, który otrzymałem już jakiś czas temu. Jednakże ze względu na wyjątkową zawiłość wstrzymywałem się od próby odpowiedzi. Mianowicie: czy autor utworu, który zbył prawa autorskie majątkowe do utworu ma prawo umieścić go w swoim portfolio? Prawo Autorskie w tej kwestii jest dość niejasne, co więcej problem ten rozciąga się na wiele płaszczyzn. W każdym bądź razie spróbuję jak najbardziej rzetelnie opisać zagadnienie. Zwłaszcza, że mnie – jako twórcy – także ono dotyczy. Oczywiście poniższy tekst ma zastosowanie przede wszystkim do sytuacji kiedy autor podpisując umowę nie zapewnił sobie prawa do umieszczenia utworu w portfolio.
|
Kontynuując odpowiedź na pytanie czytelnika postaram się przeanalizować jak kształtuje się odpowiedzialność prawna właściciela strony www, a raczej wydawcy serwisu internetowego w którym umieszczono materiały łamiące przepisy prawa. Bowiem moim zdaniem, należy tutaj zastosować przepisy prawa prasowego. Tym bardziej, iż nasz wymiar sprawiedliwości traktuje strony internetowe jak dzienniki i czasopisma, czemu daje wyraz w obowiązku ich rejestracji. Jak więc odpowiada „wydawca”, w którego serwisie znajdzie się np. reklama papierosów lub przekład „Mein Kampf”?
|
Jeden z czytelników zwrócił się do mnie z zapytaniem, czy emotikona która „pali” papierosa nie jest przypadkiem promowaniem wyrobów tytoniowych, zwłaszcza jeżeli funkcjonuje w serwisie przeznaczonym „przede wszystkim dla osób poniżej 18 roku życia”. Ustawa o ochronie zdrowia (...) ustanawia co prawda zakaz reklamy i promocji wyrobów tytoniowych oraz symboli z nimi związanych. I o ile co do reklamy nie można mieć wątpliwości, to z „promocją” wspomnianych symboli jest już gorzej.
|
I stało się po wieloletnim sporze Microsoft zapowiedział, iż nie będzie apelował od wyroku Sądu Pierwszej Instancji i spełni żądania Komisji Europejskiej. Tym samym producenci oprogramowania open-source zyskają dostęp do wszelkich informacji pozwalających im tworzyć aplikacje w pełni kompatybilne z systemami operacyjnymi z rodziny Windows. Komisarz Neelie Kroes przyznała, iż rozmowy dotyczące „kapitulacji” Microsoftu trwały od niemal trzech tygodni. Dodała też, że nie jest to zwycięstwo samych Wspólnot Europejskich, ale zwycięstwem konkurencji i konsumentów.
|
W Wielkiej Brytani Advertising Standards Authority (ASA) uznało, iż jedna reklam przewoźnika lotniczego Ryanair narusza zasady uczciwej konkurencji. Ryanair publikował w brytyjskiej prasie reklamy z hasłem: „Robbed by Lastminute.com?” (Okradziony przez Lastminute.com) oraz rysunkiem złodzieja, w treści reklamy informował zaś, iż agent rezerwujący bilety nakłada 100% i więcej marży. ASA stwierdziła, że reklama Ryanair nie jest zgodna ze stanem faktycznym i jej dalsza publikacja została zakazana.
|
John Zuccarini – typosquatter, który zarejestrował ponad 5500 domen internetowych mających, które jak to w wypadku typosquattingu bywa miały na celu wprowadzenie konsumentów w błąd, zawarł ugodę z Amerykańską Federalną Komisją Handlu (FTC) i zapłaci tylko... 160,000 dolarów kary. Początkowo sąd nakazał mu wypłacenie odszkodowania w wysokości... 1,8 miliona dolarów. Dla Zuccariniego piractwo domenowe nie okazało się złotym źródłem dochodu.
|
Komisja Europejska a dokładnie jej grupa robocza odpowiedzialna za ochronę danych spotkała się niedawno, aby stwierdzić, że „śledztwo” dotyczące polityki prywatności w Google należy przedłużyć. Tym samym Article 29 Working Party nie podejmie żadnych kroków prawnych przed nowym rokiem.
|
No i jest – po ponad pół roku od pojawienia się w sieci pierwszej wersji serwisu Pingwinarium zmieniło layout, ale nie tylko. Nie jest to jeszcze wersja „stabilna”, ale stwierdziłem, że nie ma co zwlekać. W zasadzie gruntownej przebudowie uległ cały serwis. Teraz działa on o ok. 25-30% szybciej, nie ma już problemów z wyświetlaniem obrazków i wygląda tak samo na wszystkich przeglądarkach. Pojawiło się też kilka nowych funkcji mających na celu ułatwienie korzystania z witryny. Oto co uległo przebudowie:
|
|
«« Początek « Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna » Ostatnie »»
|
|
Strona 6 z 16 |