Fundacja Twórcy Możliwości opublikowała teksty dwóch licencji o dźwięcznie brzmiących nazwach TAKEME i MAKEME. I teraz czas zastanowić się co to za fundacja i co to za licencje? Polacy nie gęsi swoje Creative Commons mają? Chyba jednak nie wyszło.
|
Komisja Europejska 8 października wezwała państwa członkowskie do zwiększenia wysiłków wkładanych w ochronę obywateli wspólnoty przed spamem i złośliwym oprogramowaniem. Wezwanie poprzedził zamówiony przez Komisję a stworzony przez belgijską kancelarię prawniczą time.lex raport. Polska - co po publikacji raportu Sophos raczej nie dziwi - znów znalazła sie na szarym końcu jeżeli chodzi o jakość ochrony swych obywateli przed naruszeniem ich prywatności w sieci.
|
Ostatnio na w mediach głośno było o dwóch wydarzeniach, które w pewien sposób są ze sobą powiązane. Dwa tygodnie przed oficjalną premierą nowa płyta Kazika znalazła się w Internecie i bynajmniej nie był to element oficjalnej kampanii promocyjnej, tak przynajmniej twierdzi twórca i wydawca płyty. Głośno też było o wypowiedzi nie jakiego Nergala, który - zdaniem części mediów - zachęcał do tzw. "piractwa".
|
Zarządzający wspólnotowymi znakami towarowymi (Community Trade Mark - CTM) Urząd Harmonizacji Rynku Wewnętrznego (OHIM) zamierza obniżyć ceny rejestracji tych znaków nawet o 40%. Jeżeli w ślad za OHIMem nie pójdą organizacje krajowe np. UPRP, to za niewiele większą opłatę zyskuje się ochronę nie w jednym a we wszystkich 27 państwach Wspólnoty. Czy oznacza to, iż rejestracja znaku tylko w jednym z Państw wspólnoty przestanie być opłacalna?
|
Sam papież zaapelował do ICANN o oddzielanie boga od systemu nazw domenowych. ICANN pracuje bowiem nad systemem, który pozwoli rejestrować nowe nazwy domen najwyższego poziomu (gTLD). System ten jest o tyle rewolucyjny, iż praktycznie każdy będzie mógł umieścić na końcu swojego adresu URL niemal dowolne słowo. Oczywiście takie rozwiązanie rodzi szereg licznych problemów, w tym tych związanych z kontrowersyjnymi nazwami. Jak się okazuje Watykan obawia się pojawienia się domen typu .katolik, .buddysta, .protestant, czy podobnych, w związku z czym chce od ICANN ograniczenia możliwości rejestracji tych nazw domen internetowych najwyższego poziomu, które nie tylko mogą godzić w czyjeś uczucia religijne, ale też tych które bezpośrednio odwołują się do jakiejkolwiek formy wyznania.
|
Ostatnio na moją służbową pocztę przychodzi od cholery maili, które z jednej strony ciężko nazwać spamem, z drugiej zaś aż się to słowo na usta ciśnie. Chodzi o „pytania o zgodę na otrzymanie informacji handlowej”, które już taką informację zawierają. Najciekawsze jest jednak to, iż ich autorzy powołują się na „dyrektywę UOKiK”. Od kiedy UOKiK wydaje dyrektywy? I jak to jest z tymi pytaniami o zgodę.
|
Jakiś czas temu przedłużyłem domenę na kolejny rok, więc może warto by coś napisać. W sumie to przez ostatni rok życie zawodowe (to nie związane z prawem, to związane z IT) pochłonęło mnie w takim stopniu, iż nie bardzo miałem czas na cokol wiek innego niż praca. Wiem, mocno zaniedbałem ten serwis i jego czytelników. Ogólnie mocno zaniedbałem moje zainteresowania związane z prawem nowych technologii, moje publikacje w Gazecie Prawnej czy artykuły pisane w innych mediach. Ale obiecuję się, że się poprawie. Zresztą muszę się poprawić bo inaczej promotor mnie zabije, a przynajmniej nie dostanę kolejnego szpanerskiego tytułu przed nazwiskiem i pożegnam się z karierą aademicką. Teraz mam nadzieję mieć trochę więcej czasu (ile razy to już pisałem? ) i trochę więcej pisać. Nadchodząca wiosna napawa mnie nową energią, w pracy scedowałem cześć obowiązków na współpracowników, sam zaś przejąłem te związane z obsługą prawną firmy, głównie w aspekcie zagadnień prawno-autorskich, czyli moja tematyka, zresztą w firmie IT 90% problemów prawnych chcąc nie chcąc to moja tematyka. No i sprawiłem sobie (firma mi sprawiła ;) ) fajny sprzęt na którym bardzo przyjemnie się pisze – IBM/Lenovo ThinkPada. Klawiatura jest idealna, już wiem czemu od tylu lat wszyscy go tak chwalą – po prostu bajka. A i teraz mam dostęp do lepszych zdjęć – nie muszę już korzystać z SXC ;-) Wywaliłem też statsystyki Stat24 - znajomi donosili mi, że dodają wkur***jące reklamy, które nie chca się w dodatku zamykać. W planach jest też przeście na Joomle 1.5, w tej chwili Pingwinarium działa na staruszku 1.0.cośtam, ale najpierw spróbuję zacząć znów pisać.
|
Pewne małżeństwo z USA postanowiło się sprzeciwić umieszczeniu ich domu w Street View - dodatku do Google Maps. Państwo Boring zarzucili spółce Google dokonanie „intentional and/or grossly reckless invasion” (czyli chyba „zamierzonego i/lub rażąco lekkomyślnego ataku”) na ich prywatność. Przede wszystkim chodzi o fakt, iż aby sfotografować dom państwa Boring samochód z którego robiono zdjęcia musiał wjechać na drogę oznaczoną jako prywatna. To już kolejny przypadek kiedy Google ma kłopoty przez Street View, pytanie tylko na ile wizerunek budynku może być chroniony prawem?
|
Oficjalna strona internetowa Organizacji Narodów Zjednoczonych padła dziś ofiarą ataku hacerów. Zdarzenie miało miejsce ok. godz. 15.15 czasu warszawskiego, a jego skutki szybko zostały usunięte. Hackerzy zostawili na stronie treści wymierzone w politykę Izraela i USA. To już drugi tego typu atak - ostatni miał miejsce w sierpniu 2007 roku, wtedy na stronie umieszczono tam bardzo podobny tekst.
|
Na stronie Komendy Głównej Policji przedwczoraj pojawiła się informacja o akcji „Nie sci@gaj na siebie kłopotów”. Akcja organizowana jest przy współpracy m.in. Koalicję Antypiracką (ZPAV, FOTA, BSA) - znana z przyznawania tzw. „Złotych Blach”, ZAiKS, a także Allegro. Akcja jak można się domyślać ma na celu zwalczanie piractwa, a przyświeca jej hasło: „Pamiętaj, że ściągając z internetu nielegalne pliki muzyczne, programy i filmy, łamiesz prawo!”. Czyżby znowu manipulacja ze strony Policji? A może po prostu mocne ubytki w wiedzy?
|
|