Specsłużby blogują
18 Marca 2008

shinbethIzrael zawsze mnie zaskakuje. Z jednej strony, to państwo, w którym wiele rzeczy owiewa tajemnica, zwłaszcza jeżeli chodzi o służby specjalne, a ta tajemnica rodzi mity. Dajmy na to słowo „mossad” (w wolnym tłumaczeniu „instytut”) od razu przywodzi na myśl setki legend dotyczących izraelskiego wywiadu, choć tak naprawdę o TYM Mossadzie za wiele nie wiadomo. Z drugiej strony Izrael wydaje się być wyjątkowo otwarty. W jakim innym Państwie oficerowie kontrwywiadu (bo to określenie chyba najbardziej pasuje do Shin Beth, tudzież Shabak) oficjalnie prowadzą swoje blogi? Od soboty Shin Beth udostępnił w sieci cztery blogi swoich pracowników - pomysł ciekawy.

Oczywiście oficerowie pozostają in cognito, widzimy ich czarne kontury i inicjały. Na razie na blogach dzieje się nie wiele - każdy z czterech oficerów, wśród których jest jedna kobieta, napisał po jednej notce. Piszą o ni o tym jak wygląda ich codzienna praca. I nagle okazuje się, że nie wiele ma ona wspólnego z tysiącami mitów, które krążą o izraelskich służbach. Z blogów wynika, że to normalni ludzie - podobno o to właśnie chodzi Shin Beth, a jednocześnie o zachęcenie izraelczyków do współpracy.

Ponieważ mój hebrajski zakwalifikowałbym jako bardzo kiepski, ok, po za kilkoma zwrotami - zerowy ;-) nie wiele więcej jestem w stanie napisać o zawartości blogów. Artykuł na ten temat w języku angielskim znajduje się za to w Jerusalem Post - zachęcam do lektury (coś na ten temat było też w Telegraphie). W każdym bądź razie - będę monitorował blogi i sprawdzał czy nie umarły śmiercią naturalną. I jeszcze jedna uwaga - jak niestety prawie wszytskie izraelskie .gov strona przypomina te z połowy lat 90.
 

Powiązane:

Dodaj komentarz

Komentarze podlegają moderacji - zastrzegam sobie prawo do publikacji wyłącznie wybranych treści - przemyśl więc to co chcesz napisać.