| Skazani za cyberjihad |
| 08 Lipca 2007 |
|
Tagi: Niestety ciągle nie udało mi się znaleźć pełnej sentencji wyroku, dlatego też nie mogę powiedzieć czy w sprawie znaleziono odpowiedź na pytanie dotyczące istoty strony internetowej. Jednak z fragmentów do których dotarłem wynika ciekawa rzecz. Sędzia Peter Openshaw nie tylko wprowadził do języka prawniczego pojęcie cyberjihad, ale także zaznaczył, że cyberjihad i cyberterroryzm to dwa zupełnie różne pojęcia. Z cyberterroryzmem mamy do czynienia kiedy dochodzi do wirtualnego, np. hackerskiego ataku na zorganizowane struktury informatyczne, np. serwery rządowe. Terrorysta zamiast używać bomb korzysta z komputera. Oczywiście jest to bardzo duży skrót myślowy. Cyberjihad także jest zjawiskiem bardzo złożonym i może obejmować olbrzymie spektrum czynów. Najprościej jednak będzie stwierdzić, iż jest to prowadzenie jihadu w internecie. Czyli namawianie do ataków terrorystycznych, propagowanie antysemityzmu i nienawiści do kultury judeochrześcijańskiej, wzywanie do walki z niewiernymi, czyli po prostu cywilizacją zachodu. Wbrew pozorom nie jest to zjawisko nowe, jednak dopiero teraz trafiło na wokandę. Ze cyberjihadem od lat boryka się m.in. Izrael (od 2002 roku izraelskie C.S.S wydaje biuletyn informacyjny, w którym szeroko opisywane są przejawy jihadu w sieci), ale ściganie przestępców ze względu na naturę czynu nie należy do najłatwiejszych. Warto przejrzeć m.in. witrynę Palestinian Media Watch, gdzie znajdują się ciekawe materiały na ten temat. Ostatnio za zwalczanie cyberjihadu zabrały się Wspólnoty Europejskie, m.in. proponując bardziej szczegółową i radykalną kontrolę sieci. Szczegóły dotyczące tych działań opiszę niebawem. Mam także nadzieję, że uda mi się znaleźć pełną treść wyroku i zobaczyć, czym jest strona internetowa. |
Powiązane: |
|---|

