Kserowanie książek a dozwolony użytek
30 Października 2007

kseroTomasz Rychlicki w swoim serwisie w artykule „Policja kłamie czy manipuluje” zwraca uwagę na dość ciekawe zagadnienie – wprowadzanie przez Policję (osoba wypowiadająca się bowiem w przytoczonym artykule występuje jako funkcjonariusz policji - wyjaśnienia niżej) w błąd co do zakresu dozwolonego użytku prywatnego. Kiedy wydawcy i producenci filmów na opakowaniach płyt DVD umieszczali nieprawdziwe informacje dotyczące dozwolonego użytku osobistego, UOKiK uznał to za czyn nieuczciwej konkurencji, a jaki czyn popełnia policja? I kiedy tak naprawdę szary Kowalski może sobie coś skopiować bez naruszania czyichś praw autorskich? Czy książki, artykuły prasowe, filmy i utwory audio można w ogóle kopiować?

EDYTOWANO  11.04.2008: Uwaga! Dzwonił do mnie pan Marek Rydzewski z Komendy Powiatowej Policji w Świeciu, któremu przypisano cytowaną niżej wypowiedź. Okazuje się, że nie on jest jej autorem, a jego słowa zostały przeinaczone przez dziennikarkę "Czasu Świecia". Prawdopodobnie wykorzystała ona wcześniejsze błędne informacje udzielone jej w innej z komend Policji. Tym samym wszelkie uwagi, także te złośliwe, które padają w poniższym artykule powinny odnosić się nie do Policji ze Świecia, a dziennikarki "CŚ", któa nie zadała sobie trudu sprawdzenia stanu prawnego. Niestety, przez niekompetencję dziennikarzy to policjanci ze Świecia stali się symbolem absurdalnych wypowiedzi. Ja także mam nauczkę na przyszłość - następnym razem poprostu zadzwonię do cytowanego policjanta i poproszę o wyjaśnienia. Ze swojej strony chciałbym pana Marka Rydzewskiego przeprosić i jednocześnie podziękować za wyjaśnienia.



Pozwolę sobie zacytować wypowiedź pana Marka Rydzewskiego, rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Świeciu. Wypowiedź ta ukazała się w dodatku do GW zatytułowanym „Czas Świecia” (screen dostępny na stronie Tomasza Rychlickiego).
Kopiowanie całych podręczników bez pozwolenia osób posiadających do nich autorskie prawa majątkowe (zwykle są to autorzy lub wydawnictwa) jest zabronione. Można natomiast kopiować fragmenty książek do własnego użytku. Prawo nie pozwala też na ściąganie książek w formie elektronicznej z internetu z wyjątkiem tych udostępnionych publikacji. Takie przestępstwa ścigane są na wniosek właścicieli praw autorskich lub organizacji zajmujących się ochroną tych praw.

Absurdalność słów rzecznika Marka Rydzewskiego została opisana i skomentowana w podlinkowanym przez mnie artykule nie będę się do niej odnosił, podzielam tam wyrażony pogląd.

Jak już pisałem w tekście „Dla kogo dozwolony użytek osobisty?”, instytucja prawa autorskiego opisana w art. 23 § 1 ustawy Prawo Autorskie zwana potocznie dozwolonym użytkiem osobistym (bądź dozwolonym użytkiem prywatnym) nie została zdefiniowana wprost, jednak orzecznictwo i doktryna (m.in. przytaczany przez Tomasza Rychlickiego cytat z profesorów Barty i Markiewicza) uprawnienia konsumenta w zakresie użytku na własne potrzeby są bardzo szerokie, niemal nieograniczone jeżeli nie liczyć wyłączenia niektórych utworów, np. programu komputerowego. 

Prawo Autorskie, Art. 23.
1.  Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym. 
2.  Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.


{google3}{/google3}Jeżeli chodzi natomiast o publikacje (np. podręczniki akademickie), utwory audio i wideo czy nawet fotografie, które już zostały rozpowszechnione (czyli choć raz zaprezentowane publicznie) wykonanie ich kopii tylko na potrzeby własne w żadnym wypadku nie narusza praw autorskich, nawet jeżeli będzie to skopiowanie ich w całości. Art. 23 § 1 Prawa Autorskiego nie narzuca ani limitu kopii, ani zakresu w jakim kopie mogą być wykonane, nie narzuca też formy wykonania kopii. Podręcznik można więc zeskanować, skserować, sfotografować a nawet w całości przepisać. A później pojedynczy egzemplarz tak wykonanej kopii nieodpłatnie przekazać koledze z roku, matce, bratu czy małżonkowi. Wystarczy, że z osobą tą pozostaje się „w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.” Prawo Autorskie nie zabrania także zlecenia wykonania kopii „na użytek własny” innym podmiotom. Można więc zlecić skserowanie książki w punkcie kserograficznym.

A jak to jest ze ściąganiem książek i artykułów prasowych z sieci? Rzecznik KPP w Świeciu twierdzi, że udostępnionych ściągać nie można, bo jest to przestępstwo. Wniosek jest jeden... Komendant Policji w Świeciu powinien wysłać swych pracowników na kursy doszkalające, przynajmniej w zakresie czytania ze zrozumieniem.

Polskie Prawo Autorskie nie penalizuje pozyskania ani korzystania z utworu bez zgody osoby uprawnionej (odrębne przepisy stosuje się do programu komputerowego , o czym też już pisałem. Chodzi przede wszystkim o art. 278 § 2 Kodeksu Karnego). Przepisy karne prawa autorskiego dotyczą jedynie rozpowszechniania, przypisania sobie autorstwa oraz rozpowszechniania nośników z nielicencjonowanymi kopiami. A ściąganie w większości przypadków nie wiąże się z rozpowszechnianiem. Samo ściąganie nie jest więc przestępstwem. Można więc ściągnąć sobie, na własne potrzeby, książkę z internetu (przestępstwo popełnia tylko osoba, która opublikowała ją bez zgody autora).  Internauta może też zapisać na swoim dysku kompletną stronę www i dopóki dopóty wykorzystuje ją na własne potrzeby, bez jej publicznego rozpowszechniania, nie łamie prawa.
 

Powiązane:

Komentarze  

 
0 # pamelus 2007-11-07 04:51
Policja w tym kraju... Ĺťenada. Cóż pozostaje? Apeluję do młodych, inteligentnych ludzi - najlepiej informatyków - wstępujcie do Policji. Zróbcie coś dla kraju i ludzie, podnieście poziom bo ręce opadają!

Do zobaczenia kiedyś za biurkiem na komendzie!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ambroży Nożyk 2007-11-28 09:40
Przepisy karne prawa autorskiego nie obejmujÄ? pozyskiwania dzieĹ? z legalnego źródła, z podkreśleniem - legalnego, czyli jeśli kopiujesz sobie utwór od cioci, która kupiła w sklepie to jest okej. A jeśli ciocia ma utwór nie wiadomo skÄ?d, to jest podstawa do egzekucji praw autorskich.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomasz M. Klecor 2007-11-28 15:13
Przepisy prawa autorskiego nie czyniÄ? rozróżnienia na źródĹ?o "legalne" i "nielegalne". Można sobie np. skserować księżkÄ? od cioci, którą ciocia skserowała od kuzyna. Warunkiem jest natomiast aby utwór był już rozpowszechniony zgodnie z licencją.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Damian 2008-02-07 19:07
No dobra, czyli analogicznie do skserowania całości księżki od tej cioci, można sobie od niej przegrać pĹ?ytÄ? DVD i mieć swojÄ? kopią?(zakładając że jest niezabezpieczona)?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomasz M. Klecor 2008-02-07 20:28
@Damian: Tak, dozwolony użytek osobisty obejmuje także utwory audiowizualne. Można więc w ramach upoważnienia wynikającego z art. 23 pr. aut. skopiować film od brata, cioci czy kolegi. pisałem o tym m.in. tutaj:
pingwinarium.pl/.../...
inaczej jednak sprawa wyglÄ?da z programami komputerowymi:
pingwinarium.pl/.../...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Damian 2008-02-07 22:44
No dobrze, ale tu chodzi o OSOBISTY użytek POJEDYNCZEGO egzemplarza. Tzn można oglÄ?dać film z kolegami jak i pożyczyć im księżkÄ?, jednak nie wiem dlaczego ten przepis ma pozwalać ją powielać a potem używać takich kopii jako samodzielnych.
Nie jest to kopia zapasowa bo takiej używa się gdy stracimy oryginaĹ?.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomasz M. Klecor 2008-02-07 23:15
Ustawa mówi o "pojedynczych egzemplarzach" nie zaś o "egzemplarzu" i tutaj komentatorzy raczej są zgodni, iż można wykonać kilka kopii. Przy czym kilka, to bliżej dwóch niż dziesięciu. Ten sam artykuł określa też doĹ?ć szerokie grono osób uprawnionych do korzystania z wspomnianych kopii.

Proszę też zwrócię uwagÄ? na budową art. 23 ust. 1, zd. 1: "Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpĹ?atnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego." Wynika z niego, iż także utwory uzyskane "po za oficjalnym obiegiem" mogą korzystać z ochrony zwięzanej z dozwolonym użytkiem osobistym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Damian 2008-02-08 00:29
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez kręg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieĹ?stwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

Czyli jeżeli ksero miaĹ?bym od osoby której nie znam to już jest Ĺ?amanie tego przepisu:-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomasz M. Klecor 2008-02-08 00:58
Bezpieczniej jest przyjąć, iż działa to w drugÄ? stronę - podarowanie ksera obcej osobie nie mieści się w granicach dozwolonego użytku osobistego.

Jak już pisałem z pierwszego zdania ustępu pierwszego można implicite wnioskować, iż również korzystanie z utworu zdobytego w sposób inny, niż np. zakup licencji, stanowi dozwolony użytek osobisty. Czyli odsłuchiwanie utworu ścięgniÄ?tego z serwera ftp, nawet jeśli został tam umieszczony z naruszeniem przepisów prawa, może stanowię dozwolony użytek osobisty. Oczywiście to duży skrót myślowy, a o samej konstrukcji dozwolonego użytku można by nie jedna pracą magisterskÄ? napisać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Damian 2008-02-08 11:01
Racja, trzymaj sie, masz nowego stałego gościa;] Damian tez 3r prawo z tym ze z autorskim na bakier ;]
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomasz M. Klecor 2008-02-08 23:46
pozdrawiam kolegÄ? po fachu ;-) a tak off topic, z czystej ciekawości, jaka uczelnia? ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Komentarze podlegają moderacji - zastrzegam sobie prawo do publikacji wyłącznie wybranych treści - przemyśl więc to co chcesz napisać.