|
08 Października 2007 |
International Trademark Association włącza się do walki z piractwem domenowym. W informacji zamieszczonej na oficjalnej stronie INTA można przeczytać m.in. że w opinii INTA cybersquatting uderza nie tylko w biznes ale też w samcy konsumentów, przez co jest zjawiskiem jak najbardziej szkodliwym i powinien być powszechnie zwalczany. INTA podkreśla, że w ciągu ostatniego roku zanotowano 25% więcej aktów piractwa domenowego niż to miało miejsce rok wcześniej.
Jak widać coraz więcej organizacji podejmuje kroki mające na celu ograniczyć piractwo domenowe. Niestety dopóki nie powstaną konkretne regulacje prawne, a organizacje zarządzające domenami nie będą rygorystycznie egzekwowały „reguł gry” - tak jak czyni to np. EURid, jest to raczej walka z wiatrakami. Spekulacja domenami, typosquatting czy cybersquatting są nie tylko szkodliwe dla samych uprawnionych do domen. Przede wszystkim piractwo domenowe wymierzonej jest w konsumentów, czyli zwykłych internautów. To właśnie oni narażeni są na napotkanie stron z pornografią jeżeli źle wpiszą adres swojego ulubionego serwisu w przeglądarce, to konsumenta wprowadza się w błąd. Problem w tym, że ciągle jeszcze nie wytworzyły się procedury które skutecznie pozwalałyby egzekwować naruszenia znaków towarowych w internecie. Bo nie ulega wątpliwości, że cybersquatiing czy typosquatting w większości przypadków naruszają sfere ochronną zarejestrowanych znaków towarowych.
|