Jak to jest z kopią zapasową?
05 Czerwca 2007

thumb_dvdCzy nabywca płyty audio, filmu na DVD czy też programu komputerowego ma prawo wykonać jego kopię zapasową zawartości nośnika? Bez wątpienia jest to ciekawe pytanie, na które odpowiedź nie jest wcale tak prosta jak się wydaje, zwłaszcza w przypadku programu komputerowego. W przypadku innych utworów chronionych prawem autorskim jest trochę łatwiej, prawo do wykonania kopii zapasowej można bowiem „wpisać” w zakres dozwolonego użytku osobistego.

Kilka dni temu pisałem o decyzji UOKiK w sprawie noty umieszczonej na płytach wydawanych przez Vision. Urząd zakwestionował jej treść, gdyż ta kolidowała z prawami przysługującymi konsumentowi, m.in. na mocy art. 23 Prawa Autorskiego. Przytaczany tuta już wielokrotnie przepis, nie definiuje co prawda wprost zakresu dozwolonego użytku osobistego, praktyka i doktryna wskazują jednak, iż na jego podstawie można nie tylko stworzyć kopię zapasową utworu bez zgody Twórcy, ale także m.in. „przetworzyć” utwory zapisane na płycie audio np. do formatu mp3.

Podobnie jest z filmami, nabywca płyty DVD może w zakresie prywatnego użytkowania skopiować ją m.in. na dysk twardy komputera czy telewizora. Co więcej np. sąd w Finlandii uznał, że jedno z zabezpieczeń przed kopiowaniem, stosowanych przez producentów płyt DVD nie jest skuteczne i można je bezkarnie łamać. Problem jednak pojawia się, kiedy chcemy wykonać kopię zapasową programu komputerowego. Programy komputerowe nie są objęte dozwolonym użytkiem osobistym:
Prawo Autorskie, Art. 77.
Do programów komputerowych nie stosuje się przepisów art. 16 pkt 3-5, art. 20, art. 23, art. 231, art. 27, art. 28, art. 30, art. 331-335, art. 49 ust. 2, art. 56, art. 60 i art. 62.

a ta sama ustawa na temat tworzenia kopii zapasowej programu komputerowego wyraża się następująco:
PrAut, Art. 75. ust. 2.
Nie wymaga zezwolenia uprawnionego:  
1) sporządzenie kopii zapasowej, jeżeli jest to niezbędne do korzystania z programu komputerowego. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, kopia ta nie może być używana równocześnie z programem komputerowym;

Co z tego wynika? Osoba, która legalnie nabyła program komputerowy (a więc posiadacz licencji), jeżeli licencja nie zezwala mu wprost, owszem może wykonać kopię zapasową o ile „jest to niezbędne do korzystania z programu komputerowego”. Rozszyfrowanie cytowanego zwrotu jest dla mnie problematyczne. Moim zdaniem, oznacza on, iż program oryginalny (dostarczony przez producenta), a w zasadzie jego nośnik nie nadaje się do dalszego użytku, np. został nieodwracalnie uszkodzony. Jednak z czego wtedy mamy wykonać kopię, skoro oryginał jest zniszczony? Nie wiem.

Oczywiście, ktoś może stwierdzić, iż chodzi tutaj o sam program komputerowy, jako skompilowaną, w pełni funkcjonalną aplikację, a nie kopię nośnika z wersją instalacyjną. Jednakże polskie ustawodawstwo pod pojęciem szerokim „program komputerowy” rozumie „wszystkie formy jego wyrażania”. Od kodu źródłowego, przez wspomnianą aplikację instalacyjną, aż po w całkowicie użyteczną aplikację. Wynika to z treści art. 74. ust. 2. Prawa Autorskiego:
PrAut, art. 74. ust. 2
Ochrona przyznana programowi komputerowemu obejmuje wszystkie formy jego wyrażenia. Idee i zasady będące podstawą jakiegokolwiek elementu programu komputerowego, w tym podstawą łączy, nie podlegają ochronie.

Dla ustawodawcy nie ma znaczenia, czy jest to sam kod źródłowy, czy też plik wykonywalny. Wszystkie formy wyrażania, czyli dowolny zapis. Tym samym „kopia zapasowa programu” oznacza wszystkie formy kopii programu, łącznie z tymi niezbędnymi (co w niektórych przypadkach może oznaczać np. instalację na dysku twardym). Aż po kopie służące wyłącznie zabezpieczeniu się przed utratą programu, jak np. kopia nośnika instalacyjnego, czy też instalacja na osobnym dysku, partycji, etc., która nie jest używana równocześnie z „pierwotną” aplikacją.

Oczywiście jak już wspomniałem, poszerzenie możliwości kopiowania programu zależy od woli licencjodawcy. I o ile licencja GNU/GPL, którą objęta jest lwia część wolnego oprogramowania (m.in. system Linux czy pakiet OpenOffice) zezwala na niemal dowolne kopiowanie programu w każdej jego formie (łącznie z kodem źródłowym), o tyle np. Microsoft i jego licencja OEM dla systemu Windows są tutaj bardzo restrykcyjne.  W mojej opinii licencjobiorca Windows nie może wykonać kopii zapasowej systemu. Aby było to możliwe, konieczne jest zaistnienie przesłanki „niezbędności”, z art. 75 ust. 2, a w tym wypadku, może pojawić się dopiero po nieodwracalnym uszkodzeniu oryginału. Gdyby jednak nośnik, który został nabyty wraz z licencją, uległ uszkodzeniu to Microsoft bez dodatkowych kosztów wymieni go na inny. Tym samym użytkownik nie ma nawet faktycznej potrzeby wykonywania kopii zapasowej.

Należy więc przyjąć, iż jeżeli w licencji nie zaznaczono inaczej, to wykonanie kopii zapasowej programu komputerowego tylko po to, aby zabezpieczyć się przed jego utratą, jest niezgodne z prawem autorskim. Zabezpieczenie takie nie jest bowiem niezbędne dla prawidłowego korzystania z aplikacji, co więcej, w części przypadków, nie jest w ogóle potrzebne.

Co więcej może nastąpić penalizacja takiego działania, na mocy art. 278. § 2. KK:
Kodeks Karny, Art. 278.
§ 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. 
§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
 

Powiązane:

Komentarze  

 
0 # andrzej 2008-04-01 21:19
Wydaje mi się, że pojęcie "jeżeli jest to niezbędne do korzystania z programu" można bez problemu rozszerzyÄ?. Może nie w odniesieniu do oryginalnego nośnika instalacyjnego, ale raczej do zainstalowanego już programu. Chyba można oprzeć się na klauzuli umieszczanej przez producenta, mówiącej o tym, iż "producent nie gwarantuje poprawności działania programu". To znaczy, że poprawnie zachowujęcy się program może w każdej chwili przestać działać. W wielu programach jest to doĹ?ć typowe. Wyobraźmy sobie, że po zainstalowaniu tego programu wykonaliśmy jakąś konfiguracją parametrów lub program tworzy dokumenty. Niestety chyba żaden producent nie daje narzÄ?dzi i gwarancji, że po "zepsuciu" się programu i ponownej reinstalacji, odzyskamy konfiguracjÄ? i dostęp do dokumentów w niezmienionej postaci. Uważam, że w takim wypadku w celu zapewnienia cięgĹ?ości pracy z tym programem i dostępu do danych, niezbędne jest wykonanie kopii zapasowej. Pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomasz M. Klecor 2008-04-02 12:25
"Uważam, że w takim wypadku w celu zapewnienia cięgĹ?ości pracy z tym programem i dostępu do danych, niezbędne jest wykonanie kopii zapasowej."

Ale kopii zapasowe czego?
Dane, które przetwarzamy przy użyciu programu skopiować możemy zawsze. Nie sądzę jednak aby dopuszczalna była kopia samej instalacji, a tym bardziej nośnika - jeżeli producent się nie zgadza.

Trzeba pamiętać, iż w wypadku programu komputerowego to my akceptujemy licencje przedstawionÄ? przez producenta, a nie odwrotnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # andrzej 2008-04-02 19:54
Owszem akceptujemy licencję, ale bezwzględny zakaz robienia jakichkolwiek kopii możemy zignorować - zgodnie z art. 75 uoopp - wolno zrobić kopią zapasową.

kopią czego? Oczywiście programu, bo o nim dyskutujemy. Weźmy np. program do obsługi poczty elektronicznej. Zaawansowana konfiguracja wielu kont pocztowych, dużo wiadomości z załącznikami, część z nich już zarchiwizowana (czyli załączniki odłączone od maila w celu ograniczenia rozmiarów skrzynki i przetrzymywane w jakiejś lokalizacji znanej tylko programowi pocztowemu). Pewnego dnia program się nie uruchamia i co wtedy? Reinstalacja? Powodzenia przy próbie odzyskania zarchiwizowanych maili. Jedynym rozwięzaniem jest kopia całości programu i danych. I moim skromnym zdaniem w takiej sytuacji możemy mówić, że jest to niezbędne. Albo np. skomplikowane makra, które tworzymy i nie daje się ich wyeksportować - program trzyma je 'w sobie'. Ta sama sytuacja. Reinstalacja powoduje utratę makr.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Komentarze podlegają moderacji - zastrzegam sobie prawo do publikacji wyłącznie wybranych treści - przemyśl więc to co chcesz napisać.