| Policja znów manipuluje? |
| 06 Kwietnia 2008 |
|
Pozwolę sobie zacytować opis akcji ze strony KGP: Akcja "Nie ściąg@j na siebie kłopotów", to interaktywne spotkanie prowadzone przez znanego prezentera muzycznego - Hirka Wronę reprezentującego Koalicję Antypiracką. Podczas akcji przedstawione zostaną prezentacje multimedialne, odbywać się będą dyskusje, konkursy, oraz pokazywane będą prezentacje Allegro i fundacji Kidprotect.pl. Na zakończenie odbędzie się pokaz DJ Eprom’a mistrza świata dj-ów w scratchowaniu oraz występ grupy hip-hopowej "Afront". W koncertach weźmie udział około 1100 uczniów z Olsztyna. Jeżeli akcja będzie pozytywnie przyjęta przez uczniów, spotkania tego rodzaju będą odbywać się także w innych miastach województwa warmińsko-mazurskiego. O akcji napisało już kilka serwisów. Podzielam tutaj obawy internautów, że spotkania będą tak samo rzetelne, jak i hasło kampanii. „Pamiętaj, że ściągając z internetu nielegalne pliki muzyczne, programy i filmy, łamiesz prawo!” - no właśnie od kiedy w Polsce nie można ściągać z internetu plików muzycznych i filmów? Co do programów to można się zgodzić - uzyskanie programu bez zgody osoby uprawnionej, jest przestępstwem w świetle art. 278 § 2, ale co do pozostałych utworów ten przepis nie ma zastosowania. Właściwy byłby raczej art. 116 PrAut, ale ten penalizuje tylko rozpowszechnianie. A ściąganie nie zawsze równa się rozpowszechnianie, o czym pisałem już kilkakrotnie. Czyli hasło wprowadza w błąd. Zwłaszcza, że jest mocno nieprecyzyjne - „nielegalne” nie musi wcale oznaczać „rozpowszechnione bez zgody uprawnionego”. Zastanawiam się nawet czy nie można uznać tego plakatu za groźbę bezprawną w świetle art. 115 § 12 KK: Kodeks Karny, art. 115 § 12, Groźbą bezprawną jest zarówno groźba, o której mowa w art. 190, jak i groźba spowodowania postępowania karnego lub rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub jego osoby najbliższej; nie stanowi groźby zapowiedź spowodowania postępowania karnego, jeżeli ma ona jedynie na celu ochronę prawa naruszonego przestępstwem. Przecież ktoś może odebrać to hasło w połączeniu z nazwą akcji - „Nie ściągaj na siebie kłopotów” i wizerunkiem policjanta jako groźbę spowodowania postępowania karnego. A ponieważ nie ma przepisu zabraniającego ściąganie muzyki czy filmów - groźba ta jest bezprawna. Tylko czekać, aż ktoś poinformuje prokuratora. I najciekawsze - szukając informacji na temat tej akcji natrafiłem na serię publikacji o nagrodach Złote Blachy (ideę Złotych Blach najlepiej opisał VaGla tutaj: „Złote blachy - czy wszystko jest w porządku?”). Co ciekawe w 2007 roku Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach otrzymała Złote Blachy od Koalicji Antypirackiej za... zamknięcie serwisu Napisy.org. Absurd? Sprawa ciągle leży w prokuraturze i ciągle nie ma zarzutów, mówi się nawet, że zostanie umorzona bo prokurator nie może dopatrzeć się znamion przestępstwa. Czyli chyba KWP w Katowicach będzie musiała oddać swą Złotą Blachę. No cóż - po akcji z Creative Commons i STOART po OZZtach spodziewać się możemy wszystkiego, ale chyba po za rzetelnym działaniem zgodnie z literą prawa. Ciekawe czy Wojciech Orliński z GW znów nazwie mnie „piratofilem”, tak jak to miało miejsce gdy napisałem o sprawie Napisy.org? |
Powiązane: |
|---|


Komentarze
wo.blox.pl/.../...
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.