| OdSiebie.com - ZPAV i FOTA znów inspirują Policję? |
| 05 Listopada 2009 |
|
Serwis zamknięto, ze względu na publikowane tam materiały, często były to pliki chronione prawami autorskimi, umieszczane bez zgody uprawnionych. Tylko czy twórcą serwisu można przypisać popełnienie jakiegoś przestępstwa? Pozwolę sobie zacytować informację podaną na stronie Dolnośląskiej Komendy Policji: Policjanci zatrzymali administratorów portalu hostingowego. Sprawcy przyjmowali nielegalne oprogramowanie a następnie umożliwiali pobieranie go innym osobom. Jak ustalili policjanci portal mogło odwiedzić ponad 4 miliony osób. W tym czasie zanotowano również niespotykaną liczbę odsłon witryn sięgająca ponad 120 milionów. Wstępne ustalenia policjantów wskazują, że straty jakie spowodowali sprawcy są nie mniejsze niż 250 tysięcy złotych. Portal został zablokowany. Za tego typu przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat. Jak już zauważono w kilku artykułach na ten temat i podkreśla to także Policja - mamy do czynienia z serwisem hostingowym. Jeżeli więc administratorzy serwisu dopełnili obowiązku usuwania materiałów naruszających czyjeś prawa, gdy otrzymali uwiarygodnione zgłoszenie (nie mieli obowiązku analizowania każdego pliku sami z siebie), stosuje się art. 14 ust. 1 UŚUDE: Ustawa o Świadczeniu Usług Drogą Elektroniczną, Art. 14 ust. 1. Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych. Oczywiście jakiś czas temu napisałem artykuł na temat pomocnictwa przy łamaniu praw autorskich, tylko dziś nie miałby odwagi zastosować tego ciągu logicznego do serwisów hostingowych, takich jak OdSiebie.pl czy Chomikuj.pl. Przede wszystkim wtedy bardziej chodziło o sumy kontrolne, a w zasadzie o osoby je publikujące, niż o sam serwis The Pirate Bay. Tutaj różnica jest taka, że administratorzy sami nie umieszczali (tak domniemam) plików, a jedynie udostępniali platformę hostingową. Zbliżonymi platformami są np. home.pl czy nazwa.pl (tak, tak, wiem o czym piszę), jedyna różnica to łatwiejszy panel administracyjny, ułatwiający niemal natychmiastowy dostęp do zasobów. Nie trzeba się bawić w ftp, czy ręczne tworzenie list plików. Dla prawa jednak hosting jest hostingiem, przepisy nie rozróżniają tego po warstwie GUI (interfejs graficzny), a po formie świadczonej usługi. Hosting jest hostingiem. Dziś, jak już wspomniałem serwis OdSiebie.com nie działa. Według wszelkich informacji jego zamknięcie nastąpiło w wyniku działań Policji inspirowanych przez FOTA i ZPAV. Nie było więc wyroku, nie było decyzji sądu. Po prostu jakiś funkcjonariusz, który być może o prawie autorskim wie niewiele, a o UŚUDE nawet nie słyszał podjął taką decyzję, bo zgłosiły się do niego dwie organizacje. Kilka dni temu pisałem o zamieszaniu wokół serwisu WykrecNumer.pl - te sprawy mi się kojarzą. Nie ściga się osób rozpowszechniających materiały chronione bez zgody uprawnionych, a to jest przestępstwem: Prawo Autorskie, Art. 116. 1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. a także: Kodeks Karny, Art. 278. § 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Ściganie rozpowszechniających oczywiście wymagałoby więcej wysiłku, zamiast tego Policja „od siebie” powoduje zamknięcie jakiegoś serwisu. Nie znam zbyt wielu faktów, nie chcę więc za dużo domniemywać. Ale najprawdopodobniej decyzji sądu o wyłączeniu witryny jak nie było tak nie ma, a serwis dalej nie funkcjonuje, a media podają: Zdaniem policji, właściciele OdSiebie.com, ojciec i syn - Jarosław i Łukasz Ć. - zarabiali ok. 50 tys. zł miesięcznie na reklamach. Kto zaś zarobi na tym, że strona nie działa? Nie popieram rozpowszechniania chronionych materiałów, wręcz przeciwnie, ale sytuacje takie jak ta, gdzie wyłącza się (moim zdaniem zupełnie bezpodstawnie) cały serwis zamiast szukać faktycznych sprawców są dla mnie karygodne. |
Powiązane: |
|---|

