| 419 czyli walka z "nigeryjczykami" |
| 28 Kwietnia 2007 |
|
W jednym z komentarzy gość Pingwinarium zastanawia się czy oszustów można jakoś ścigać. Gdybyśmy mieli do czynienia z mailami wysyłanymi przez osobę przebywającą na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej, to przynajmniej w teorii z ukaraniem sprawcy nie byłoby problemu. Kodeks Karny przewiduje za oszustwa takie jak 419 nawet do 8 lat pozbawienia wolności: Art. 286. KK § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. § 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy. § 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego. Jednak to tylko teoria, gdyż w praktyce organy ścigania nie chętnie zabierają się za sprawy związane z internetem, allegro czy ebay. Co więcej allegro ostrzega nawet aby idąc na policję przygotować się na wyjaśnienia czym jest internet.... Mimo to polska policja już kilkakrotnie zatrzymywała sprawców takich wyłudzeń. Wśród zatrzymanych był m.in. obywatel Nigerii. Ironią losu jest fakt, iż im więcej osób oszukanych, tym większa szansa na złapanie sprawcy. Dlatego też w każdym wypadku, gdy zostanie stwierdzone oszustwo typu nigeryjskiego warto poinformować o tym policję. Jeszcze inaczej wygląda „ściganie” maili pochodzących z zagranicy, zwłaszcza z państw nie należących do UE. Tutaj dochodzenie swoich racji jest praktycznie nie możliwe. Trzeba bowiem liczyć na dobrą wolę tamtejszych organów ścigania. A z tym bywa różnie, np. jeżeli e-mail pochodzi z Wielkiej Brytanii to tamtejsza policja jest jak najbardziej otwarta na współpracę (w zasadzie zajmuje się tym londyńska komórka Interpolu). Jednakże „oszustwo nigeryjskie” nazywa się tak nie bez powodu – większość maili poprostu pochodzi z Nigerii lub innych państw afrykańskich. Z samej zaś Nigerii pochodzi „419” - jak już pisałem to paragraf sankcjonujący ten typ oszustwa. A teraz najlepsze, od początku funkcjonowania przepisów krających za to przestępstwo osób za nie skazanych było... zero. Mimo licznych interwencji ze strony państw takich jak USA. Także zazwyczaj osoba, którą próbowano oszukać lub nawet którą oszukano ma niewielkie możliwości dochodzenia sprawiedliwości. Powstaje więc pytanie co robić gdy otrzyma się podejrzany mail? W pierwszej kolejności powinniśmy skontaktować się z serwisem (czyli np. allegro), najlepiej przesyłając kopię podejrzanej wiadomości. Przekazanie informacji o próbie oszustwa ma w tym wypadku olbrzymie znaczenie, gdyż prawdopodobnie uchroni kilka innych osób, a przynajmniej utrudni życie oszusta. Kolejnym krokiem powinno być powiadomienie o nadużyciach serwisu obsługującego konto pocztowe, z którego otrzymaliśmy mail 419. W tym celu wysyłamy mail z wyjaśnieniem na adres abuse@nazwaserwisu, czyli w wypadku wp.pl będzie to Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , a do gmail wyślemy maila na Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . W wypadku oszustw nigeryjskich najważniejsza jest prewencja, gdyż gdy już damy się oszukać, mamy nikłe szanse na odzyskanie tego co straciliśmy. Dlatego też wszelkie maile, w których ktoś proponuje nam transakcję po za aukcją, wysyłkę towaru do Afryki, lub cenę która przekracza realną wartość przedmiotu powinny budzić naszą czujność. Warto przeanalizować historię kupującego, skontaktować się z osobami, z którymi wcześniej handlował, a czasem także poradzić obsługi serwisu. Korzystając z okazji, zwracam się do wszystkich, których próbowano oszukać (bądź oszukano) o nadsyłanie mi szczegółów, a najlepiej całej korespondencji – pozwoli mi to dalej zagłębiać się w temat. Mail dla zainteresowanych: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. |
Powiązane: |
|---|


Komentarze
>W pierwszej kolejności powinniśmy >skontaktować się z serwisem (czyli np. >allegro), najlepiej przesyłając kopię >podejrzanej wiadomości.
Samo przesłanie wiadomości to pic na wodę, należy się zaopatrzyć w nagłówek tejże wiadomości.
mierzejewski.lukasz.googlepages.com/.../
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.