W ostatnim artykule napisałem ile Wielka Brytania wydaje na utrzymanie stron rządowych, niestety w Polsce te dane są niedostępne. Nie stoi to jednak na przeszkodzie aby zrobić, krótkie podsumowanie jakości wykonania, szybkości a przede wszystkim przydatności witryn należących do organów państwa. Oto krótki raport, w którym pod lupę wziąłem kilka stron w głownie w domenie .gov.pl. Starałem się być możliwie jak najbardziej rzetelny. Zachęcam do lektury.
Prezydent.pl Zacząłem od strony Prezydenta RP i to był błąd... strona po prostu nie odpowiadała. Całkiem nie źle jak na początek. Kopia strony wykonana przez Google 31 lipca ok. 20.05 na szczęście załadowała się bez większych problemów. Strona jeżeli chodzi o wrażenia wizualne bez wątpienia lepsza niż większość pozostałych stron rządowych. Niestety mimo to i tak nie jest powalająca, a załączony BIP to już zupełna tragedia estetyczna, nawet jak na BIP. Jeżeli chodzi o uaktualnienia, to Kancelaria Prezydenta naprawdę się stara, podobnie z zakładką „Pierwsza Dama”. Prawdę powiedziawszy z całej „ekipy władczej” to strona Marii Kaczyńskiej robi najlepsze wrażenie. Prezydenckim specjalistą od PR radziłbym podmienić witryny, tak aby to właśnie ta zakładka otwierała się po wpisaniu w przeglądarce prezydent.pl (na razie nie wyświetla się nic). Kiedyś strona była dość ciekawie wypozycjonowana, ale teraz już to poprawiono. (kiedy skończyłem pisać ten artykuł, strona ruszyła) Premier.gov.pl Czyli zostajemy w rodzinie. Strona o dziwo działa i też jest aktualizowana na bieżąco. Nawigacja jest stosunkowo przyjazna jak na taką ilość treści. Bez większych problemów można znaleźć poszukiwane informacje, projekty ustaw, itp. Wizualnie raczej kiepsko, tak koło roku 2000 i do tego mało czytelne zdjęcia zmieniające się na stronie głównej – gdybym nie wiedział, to bym pomyślał, że premierem jest minister Orzechowski. Ministerstwo Sprawiedliwości (www.ms.gov.pl) Strona na którą zaglądam dośc często. Ale nie dla tego, że chcę popodziwiać twarz mojego ulubionego bohatera sceny politycznej, ale dla tego, że zmuszony jestem zapoznawać się z jego pomysłami - które, spójrzmy prawdzie w oczy, zazwyczaj są poprostu idiotyczne, dla każdego racjonalnie myślącego człowieka. Jeżeli chodzi o nawigację to tutaj plus - projekty ustaw można znaleźć bardzo szybko. Dodatkowo na stronie jest też sporo naprawdę interesujących materiałów, np. statystyki przestępczości, informacje o umowach międzynarodowych, itp.. Sporo wartościowych treści. Ale co z tego, kiedy już strona głowna może powodować odruch wymiotny, głównie za sprawą tego: „Nie przyszedłem tu po to, by zyskiwać poklask elit, lecz by zmieniać wymiar sprawiedliwości. Moje działania reformatorskie naruszają rozmaite interesy, przyzwyczajenia, a także przywileje.” Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro Megalomania tego pana mnie przeraża. W moim odczuciu potwierdza to tylko słowa jednego z byłych premierów III RP. Panie Ziobro, dziękuję, wysiadam. Ministerstwo Finansów (www.mf.gov.pl) Wizualnie jest to jedna z najlepszych stron internetowych w domenie gov.pl. Dodatkowo dostosowana do potrzeb osób niepełno sprawnych – co na wcześniejszych stronach nie występowało. Nawigacja i zawarte informacje jednak pozostawiają wiele do życzenia. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (www.mswia.gov.pl) Także zawiera wersję tekstową dla osób niepełnosprawnych. Musiałem jednak spędzić kilkanaście minut na stronie, aby odkryć, że jest to: „mówiąca strona www”. Gdybym miał problemy ze wzrokiem, to na bank bym tego nie zauważył. Wielki pop-up informujący o konieczności wymiany dowodu osobistego jest raczej irytujący. Dodatkowo mój „podziw” wzbudziły ikonki przy opublikowanych na stronie relacjach wideo – pełen lans ministra Kaczmarka. Strona raczej nieczytelna, ze względu na zbyt dużą ilość informacji i bardzo kiepską nawigację. Podobnie ze stronami dotyczącymi projektów MSWiA – np. ze strony PESEL2 nie dowiemy się wiele więcej po za tym, że istnieje. Jest też wersja na palmtopy a tam... jeszcze więcej ministra Kaczmarka. Ministerstwo Edukacji Narodowej (www.men.gov.pl) Brzydka i nieczytelna, znalezienie dowolnej informacji, która nie dotyczyłaby Romana Giertycha i zawierała jakąkolwiek sensowną treść graniczy z cudem. A teraz z innej beczki, czyli omijamy władzę wykonawczą szerokim łukiem. Sejm (www.sejm.gov.pl) Strona pełni jednocześnie funkcję BIPu (bo Sejm BIPu nie posiada). Jakością zdecydowanie odbiega od podobnych stron na świecie, choćby izraelskiego Knessetu czy brytyjskiej Izby Gmin. Aczkolwiek informacje na stronie można znaleźć w dość łatwy sposób. Możemy zapoznać się nie tylko z sylwetkami posłów, treścią ich wystąpień, ale też zobaczyć jak głosowali, przejrzeć oświadczenia majątkowe czy wykaz współpracowników. Dość ciężko natomiast połapać się w projektach aktów prawnych, nad którymi Sejm pracuje.
UOKiK (www.uokik.gov.pl) W domenie .gov.pl nie ma chyba lepszej strony. Estetyczna i czytelna, ułatwienia dla osób niepełnosprawnych, m.in. możliwość zmiany wielkości czcionki jednym kliknięciem. Wszystkie ważniejsze informacje są stosunkowo łatwo dostępne. Swojego czasu był tylko problem z newsletterem – przynajmniej do mnie przychodził w 4-5 kopiach.
Rzecznik Praw Obywatelskich (www.rpo.gov.pl) Strona raczej mało ciekawa, ale ma jednego wielkiego plusa, co czyni ją jedną z najlepszych stron w domenie. Co jest owym plusem? Możliwość złożenia skargi do RPO przez internet. Co prawda ciężko odnaleźć właściwy formularz, ale jak już się znajdzie (w dziale kontakt) to idzie z górki. Widać, że jak ktoś chce to może i informatyzacja nie stanowi problemu. Trybunał Konstytucyjny (www.trybunal.gov.pl) Z wielkim żalem muszę stwierdzić, że strona jednej z najważniejszych instytucji państwa prawa w swym rozwoju zatrzymała się jakieś 10-12 lat temu co w wypadku internetu jest wiecznością. Wykonana jeszcze w prehistorycznej technologii ramek, szara i nie przyjemna. Polska (www.polska.gov.pl) Nie wiem czy ktokolwiek trafia pod ten adres, witryna chyba z założenia jest dla obcokrajowców. Mało czytelna i przekombinowana graficznie. Dodatkowo tradycyjnie już przedstawia się Polskę jako kraj cmentarzy i kościołów. Nie zachęca do odwiedzenia, ani Polski ani pozostałych podstron witryny. Jak widać jest raczej kiepsko, strony są brzydkie i mało czytelne, raczej nie przyjazne dla obywatela. Oczywiście przedstawiony przeze mnie raport jest raczej mało szczegółowy i zawiera tylko moje odczucia. W przyszłości jednak postaram się przedstawić bardziej szczegółowy raport dotyczący stron internetowych w domenie .gov.pl |