| Gdzie jest ten skradziony kod?! |
| 26 Lutego 2007 |
|
Jakiś czas temu Microsoft zarzucił linuxowej społeczności kradzież i bezprawne wykorzystywanie przez Linuxa fragmentów kodu źródłowego należącego do Microsoft. Steave Ballmer prezes giganta z Redmond, kilkakrotnie już groził procesami sądowymi za naruszenie własności intelektualnej, jednak nie pokazał jeszcze żadnych dowodów mogących potwierdzających zarzuty. Na odpowiedź ze strony osób związanych z Linuxem nie trzeba było długo czekać. Pod adresem ShowUsTheCode.com pojawił się list otwarty do Steavea Ballmera, w którym to internauci wzywają go aby do dnia 1 maja 2007 wskazał, które części kodu pochodzą od Microsoft oraz poświadczające to patenty. Następnie developerzy Linuxa zobowiązali się usunąć „niewolne” fragmenty źródła i zastąpić je nowymi, nie naruszającymi praw producenta Windows. List zakończony jest słowami: {quote}Happy code hunting!{/code} Póki co odpowiedzi ze strony Microsoftu brak, prawnicy firmy zagrozili jednak wszelkim osobą prawnym, iż jeżeli nie zaprzestaną używać Linuxa, Microsoft wystąpi przeciw nim na drogę prawną. Dla mnie jest to dziesiąte piętro abstrakcji, jakieś absurdalne żądania nie mające żadnego umocowania w prawie, sądzę, że czytelnicy się ze mną zgodzą. Na stronie ShowUsTheCode.com znajdują się także informacje jak poprzeć akcję . I jeszcze dwa linki: Petycja dla SUtC dla użytkowników Linuxa ShowUsTheCode |



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.