Emotikona palacz narusza ustawę?
24 Października 2007

palenieJeden z czytelników zwrócił się do mnie z zapytaniem, czy emotikona która „pali” papierosa nie jest przypadkiem promowaniem wyrobów tytoniowych, zwłaszcza jeżeli funkcjonuje w serwisie przeznaczonym „przede wszystkim dla osób poniżej 18 roku życia”. Ustawa o ochronie zdrowia (...) ustanawia co prawda zakaz reklamy i promocji wyrobów tytoniowych oraz symboli z nimi związanych. I o ile co do reklamy nie można mieć wątpliwości, to z „promocją” wspomnianych symboli jest już gorzej.

Oto fragment maila, który otrzymałem:
(...) Otóż - jak wszelkie kodeksy ustosunkowują się do emotikonek tego typu: http://img2.epuls.pl/images/smilies/icon_pimp.gif -  sprawiających wrażenie, że trzymają w ustach papierosa? Emotka jest bardzo "cool" i w moim odczuciu w jakiś sposób promuje palenie (nawet mimo tego, że to pierdoła).

Wiem, że zakaz reklamowania wyrobów tytoniowych został wprowadzony m.in.
dlatego, że grom takich reklam kierowany był do ludzi młodych. Tu mamy do czynienia z grafiką pochodzącą z serwisu epuls.pl, który sam siebie reklamuje jako "Miejsce spotkań młodzieży" i "Portal przeznaczony przede wszystkim dla osób poniżej 18 roku życia". Zresztą podobnie jest w przypadku gadu-gadu i pewnie wielu innych. (...)

Najpierw należałoby przytoczyć kilka przepisów i pojęć ustawowych:
Ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych,
Art. 2.  pkt. 5) „reklama wyrobów tytoniowych” - publiczne rozpowszechnianie wizerunków marek wyrobów tytoniowych lub symboli graficznych z nimi związanych, a także nazw i symboli graficznych firm produkujących wyroby tytoniowe, nie różniących się od nazw i symboli graficznych wyrobów tytoniowych, służących popularyzowaniu marek wyrobów tytoniowych; za reklamę nie uważa się informacji używanych do celów handlowych pomiędzy firmami zajmującymi się produkcją, dystrybucją i handlem wyrobami tytoniowymi,
(...)
Art. 2.  pkt. 7) „promocja wyrobów tytoniowych” - publiczne rozdawanie wyrobów tytoniowych lub rekwizytów tytoniowych, organizowanie degustacji, premiowanej sprzedaży wyrobów tytoniowych, konkursów opartych na zakupie wyrobów lub rekwizytów tytoniowych oraz inne formy publicznego zachęcania do nabywania lub używania wyrobów tytoniowych.
(...)
Art. 8. ust. 1. Zabrania się reklamowania i promocji wyrobów tytoniowych, rekwizytów tytoniowych i produktów imitujących wyroby lub rekwizyty tytoniowe oraz symboli związanych z używaniem tytoniu, a w szczególności:
1) w telewizji, radiu, kinach, zakładach opieki zdrowotnej, szkołach i placówkach oświatowo-wychowawczych, w prasie dziecięcej i młodzieżowej, na terenie obiektów sportowo-rekreacyjnych oraz w innych miejscach publicznych,
2) w prasie innej niż wymieniona w pkt 1,
3) na plakatach, w tym plakatach wielkoformatowych,
4) w środkach usług informatycznych.

Jak już wspomniałem ustawa wprost zabrania „reklamowania i promocji wyrobów tytoniowych”, co więcej art. 8 ust. 1 in fine wspomina o środkach usług informatycznych, do których niewątpliwie należy zaliczyć stronę internetową czy komunikator.

Emotikona jest znakiem graficznym symbolizującym palacza. Zazwyczaj nie symbolizuje żadnej marki, dopóki dopóty nie pojawi się w niej nazwa lub symbol graficzny z marką związany – np. logo koncernu tytoniowego, czy charakterystyczny symbol, którym dla pewnych papierosów będzie kowboj, a dla innych wielbłąd. Co za tym idzie nie wpisuje się w przytoczone wyżej ustawowe pojęcie reklamy (art. 2 pkt. 5) wyrobów tytoniowych.

Jednakże art. 8 ust. 1 mówi także o zakazie reklamowania i promocji symboli „ symboli związanych z używaniem tytoniu”. Czy wizerunek uśmiechniętej buźki palącej papierosa jest symbolem związanym z używaniem tytoniu? Ustawodawca nie precyzuje o jakie symbole chodzi. Należałoby więc w pierwszej kolejności odpowiedzieć sobie na pytanie czym jest symbol? Tutaj kłania się nam słownik Kopalińskiego:
Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Władysława Kopalińskiego,
symbol przedmiot a. znak zastępujący, reprezentujący, oznaczający, przywodzący na myśl (na zasadzie umowy, asocjacji myślowej) jakieś pojęcie, czynność, przedmiot, zwł. widomy znak czegoś niewidzialnego

Emotikonka z papierosem na pewno przywodzi na myśl palenie papierosów, czyli używanie tytoniu. Bez wątpienia jest to „symbol związany z używaniem tytoniu” w rozumieniu ustawy. Zwłaszcza, że emotikona już z założenia ma coś symbolizować, wyrażać jakiś stan – stąd też jej nazwa. Tak więc emotikona palacz ma oświadczać adresatowi „właśnie palę”, albo „idę zapalić papierosa”.

(Początkowo chciałem stwierdzić, iż amerykański spadochroniarz, bohater serialu „Kompania Braci” zapalający „Lucky Strike'a”, także jest takim symbolem, byłoby to jednak nadużycie z mojej strony. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z samodzielnym przedmiotem jednoznacznie oznaczającym palenie papierosów, w drugim zaś z elementem większej całości, nie odgrywającym samodzielnej roli. Przypisywanie przymiotu symbolu używania tytoniu  palącemu bohaterowi serialu/filmu jest wyrywaniem go z kontekstu.)

Mamy więc „symbol związany z używaniem tytoniu”, a na czym miałaby polegać jego promocja? Gdyby przyjąć szeroki zakres znaczeniowy słowa „promocja” powinno się założyć, iż już samo umieszczenie na stronie internetowej grafiki „palacza” jest jej promowaniem. Jednakże doprowadziłoby to do absurdów (które zresztą nie są w polskim prawie rzadkością). Najpierw odpowiedzmy sobie komu i czemu służy emotikona? Oczywiście jej użytkownikom - z założenia niczego nie reklamuje i nie promuje, a ma jedynie pomóc w wyrażaniu emocji przez osoby z niej korzystające.

Należałoby tutaj też kierować się ratio legis zakazu reklamy i promocji wyrobów tytoniowych. Z treści art. 2 ust. 7 wyłania się nam „promocja” w znaczeniu gospodarczym, handlowym – służąca wzrostowi sprzedaży i popularyzacji produktu. Co więcej, polska ustawa jest w znacznym zakresie implementacją wspólnotowej Dyrektywy 2003/33/WE w sprawie zbliżenia przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych Państw Członkowskich, odnoszących się do reklamy i sponsorowania wyrobów tytoniowych. Także z treści dyrektywy wynika, iż zakazem przede wszystkim objęty jest komercyjny charakter reklamy i promocji. Promocja taka ma służyć osiągnięciu korzyści przez producenta, który niejako zachęca do nabywania swych wyrobów.

{google3}{/google3}W mojej opinii samo umieszczenie w portalu/komunikatorze wspomnianej grafiki nie stanowi więc naruszenia prawa. Także korzystanie przez użytkowników z takiego symbolu nie stoi w konflikcie z przepisami ustawy – z założenia, służy bowiem wyrażaniu emocji w dyskusji, prezentowaniu jakiegoś stanu ducha („jestem na papierosowym głodzie”) lub czynności („palę fajkę”) a nie promowaniu palenia w znaczeniu bezpośrednim.

Oczywiście umieszczanie takiego symbolu w serwisie przeznaczonym dla osób niepełnoletnich może być czynem wątpliwym etycznie, podobnie zresztą jak umieszczanie wielu innych emotikon na takiej stronie.

Autor zapytania pytał także o odpowiedzialność właściciela portalu, który publikuje emotikonki naruszające prawo (np. zawierające symbole propagujące faszyzm). Odpowiedź uczyniłem przedmiotem innego artykułu.
 

Powiązane:

Dodaj komentarz

Komentarze podlegają moderacji - zastrzegam sobie prawo do publikacji wyłącznie wybranych treści - przemyśl więc to co chcesz napisać.